Instagram life mix

Jestem dzieckiem kultury obrazkowej. Pod koniec ciąży, gdy tylko leżałam i toczyłam się, godzinami przeglądałam Pinteresta. Bo ja kocham patrzeć! Obserwować, podglądać, ogólnie – nic przede mną się nie ukryje. Wielkie dzięki za srajfony, bo dzięki nim tak łatwo jest formować wspomnienia, układać je partiami, przechowywać. Każda chwila, nawet zwykła, jak gofry w Sopocie, to fajny moment, bo z przyjaciółmi, bo lato, bo z nutellą i podśmiechujki do tego. Nagle się okazuje, że wychodzi z tego niezła relacja wtorkowego (i nie tylko) popołudnia! 

tekstualny INSTAGRAM

12 komentarzy

  1. Cześć, Tekstualna! Poczytujemy Cię od jakiegoś czasu, dzięki za chętne dzielenie się. 🙂
    Mam pytanie do Ciebie, a może innych osób. Przylatujemy rodzinką do Trójmiasta na kilka dni w przyszłym tygodniu (cali zaaferowani oczywiście). Czy możesz polecić swój ulubiony sklep z zabawkami/ciuszkami w okolicy? Nie taki wirtualny, tylko najprawdziwszy. A może takich już nie ma i wszystko jest online. Czekam na oświecenie w tej (i innych, he he) kwestii. Dzięki serdeczne

    1. Kapuję. Ale się porobiło. 🙂 Zastanawiam się, czy ma sens zabieranie mojej córci do normalnych sklepów, bo jak ona podrośnie, to na mur beton wszystko będzie się kupować w sieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *