Ina z drugiej ręki

Wiem, wiem, może powiecie, że w tej kamizelce to Ina może pójść krowy doić i liście grabić. Ale była to miłość od pierwszego wejrzenia z drugiej ręki.  Dzisiejszy wpis sponsorują dwie literki – SH.

https://www.tekstualna.pl/2014/02/ina-z-drugiej-reki.html

Ostatnie dni, tygodnie, były dla nas bardzo intensywne, i co tu ukrywać, męczące. Pracujące. Nie było czasu dla siebie, dla Marka i dla mnie, wszystkie wolne moce przerobowe pakowaliśmy w Inę. To było najważniejsze.

Wiecie, jaka to przyjemność usiąść w kawiarni, w dziennym świetle, przy oknie? BOSKIE! Jeszcze lepiej, gdy dziecko wędruje do swej Matki Chrzestnej i można po prostu popatrzeć na swoje dziecko. O, to jest moje dziecko 🙂
Co więcej, szykują się zmiany w naszym rodzinnym życiu. Przetestujemy pewien model, zrobimy coś, czego się obawiamy, zaryzykujemy. Jedno wiem na pewno – to będzie historia z happy endem. A na razie o tym myślę, przemyśliwuję wszystko. Ale już cieszę się na samą myśl…

kamizelka – sh | spodenki – Zara {wyprzedaż u Sweet Milieu} | butki – Tesco | body – H&M 
Tę kufajkę, jak zwykłam mawiać, znalazłam na swap-ie, o którym pisałam TU. Czujecie ten swojski klimat? 😀 Bardzo mi się podoba i cieszę się, że jest jeszcze za duża na Inulę 🙂
Jestem
fanką szarawarów, nie tylko dla dzieci, dla dorosłych również. Model
taki doskonale współgra z pełną pieluchą, krok przy kolanach jest
szalenie modny i powabny. Żartuję, ale jednak coś w tym jest 🙂

34 komentarze

  1. Powiem Ci szczerze Tekstualna, że co popularny blog rodzinny to dzieci w ciuchach od największych modowych potęg. Wkurza to jak nie wiem. A tu proszę, Ina w świetnej kamizeleczce, a całość wygląda rewelacyjnie i tutaj dopiero widzę, że dziecko to DZIECKO, a nie model. Na prawdę aż miło popatrzeć. Ja też ubieram swojego Alusia w ciuszki z odzysku. Kupowaliśmy mu tylko nowe body i pajace. Jedne buty ma nówki, wszystko jest używane i co z tego?
    Jestem ciekawa Waszej rewolucji 🙂 Trzymam kciuki za Was.
    Buziaki

  2. Wiesz, czasami mam wrażenie, że na wszystkich blogach dzieci wyglądają tak samo "copy- paste". I tak sobie myślę (pewnie trochę hejtersko), że jakbym max dużo kasy to też bym Lilę ubierała w dizajnerskie ciuchy, bo to nie sztuka ubrać dziecko super, świetnie mając kasy jak lodu. Sztuką jest wyszukanie perełeczek za 2 zyle z sh, ubranie w to dziecko i reakcja innych osób "Wow, wygląda swietnie". Inula boska! Ciekawam zmian!

    1. Jezu, napisałaś Ania to, o czym ja myślę od jakiegoś czasu i nawet posta chciałam o tym napisać, ale bym się bardzo naraziła pewnie, mimo, że mam to gdzieś!! A jak już widzę mini i tutaj "piiiiiiiii", bo Monika będzie zakupowała ich ciuchy w UK to mi się źle robi:D Co nie znaczy, że nie chciałabym żeby Mikołaj miał jakiś ciuch ichny, bo wzory piękne! Ina boska, jakby była taka kamizela na mnie to też bym SWAPneła!!

    2. Monia, to jak juz w tym ukeju bedziesz to wstąp tez do Asdy. Obkupilam tam Lilke od stop do głów bez debetu na koncie. A jedziesz z Ina?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *