hasło dnia: MIŁOŚĆ

Dzień miłości to dzień konsumpcji, tandety i lukru, czasem też wyznań na siłę. Tak jak Tłusty Czwartek – trzeba zjeść pączka, choćby się miał człowiek po nim zesrać. A dziś trzeba na siebie z czułością popatrzeć, od rana ,,a może kawki kochanie”, ,,kanapeczkę chcesz, czy grzaneczkę”? Oczywiście, tak jak lubię pączki, tak lubię ten dzień. Po prostu. Miło jest.
W tym roku naszą Walentynką jest Ina. I jej dajemy tyle miłości, ile w nas jest.

A co do Marka… kiedyś kiedyś napisałam mu to w przebłyskach weny:
Niby masz to samo co każdy – oczy, nos, usta i dwie ręce i dwie nogi. A
jesteś tak wyjątkowy, że jak na ciebie patrzę, to nie wiem, czy tylko
patrzeć z zachwytem, czy zacząć robić zdjęcia, by zachować trochę ciebie
na później. Masz wytarte spodnie, worek kostek lodu w zamrażalniku i
pół słoika dżemu z biedronki, a jesteś siódemką w totka i moim prywatnym
szczęśliwym numerkiem.

Jesteś szafą grającą z pomysłami, słoikiem
pełnym planów, jesteś odpowiedzią w mojej życiowej krzyżówce i ostatnim
wersem w każdej książce.

Już znam cię prawie na pamięć. Wolałabym
jednak nie znać cię do końca. Bądź, jak chińskie ciasteczko z wróżbą,
zaskakuj mnie codziennie nową miną, wymyślaj codziennie nowe słowo i
codziennie mnie oszukuj, strasz i przepraszaj. Nie znikaj, ale pozwalaj
codziennie witać cię przy drzwiach. 

I nic się nie zmieniło 😉

16 komentarzy

  1. Nasza Walentynka tańczy w brzuchu, a do samego święta podchodzę z dystansem. Przy wczorajszej wieczornej rozmowie stwierdziliśmy z Poślubionym, że biedne są te kobiety, które tak bardzo czekają na ten dzień, pełne nadziei i oczekiwań. My zamówimy kubełek kfc, obejrzymy Poirota i będzie doskonale. 🙂 Uwielbiam Was, bo nie wiem sama czy coś kiedyś tutaj pisałam. :)Pozdrawiam

  2. Piękne słowa, te o Marku, twórcza jesteś 🙂
    Ina robi prześliczne minki, każde jej zdjęcie podziwiam 🙂 Jest zawsze tak uśmiechnięta, jak jej rodzice 🙂
    Cudowne walentynki macie w tym roku 🙂

  3. Wow, to była prawdziwa wena, świetnie to wszystko ujęłaś! A Marek jak to przeczytał to się nie poryczał czasami??? A Ina jest słodziuchna!!! Kentak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *