chill and zen

Słuchajcie, nie wiem, skąd to wzięłam. Prócz tego, że jestem wróżką empatii i dobrego słowa, potrafię przestawić się na fale chill&zen i tak trwać… przez chwilę, ale zawsze!
Ból dupy mam tylko wtedy, kiedy zrobię Chodakowską.
Szkoda mojego czasu na złość. To, że piękności szkodzi, akurat mnie nie interesuje, bo podobno faceci kochają zołzy. Ale, ale – rozwijam w sobie egoistyczne zrywy. Zamiast analizować przejawy głupoty innych ludzi, ich niefajne zachowania, brak taktu czy czegokolwiek… to ja…

Myślę o sobie. To grzech? Nie, chyba nie. Myślę sobie, że JA też mam być do jasnej cholery szczęśliwa. I koniec kropka, deal with it.
Życzę wszystkiego najlepszego, z samego środka mojego kryształowego serca. Jestem hodowcą empatii. Wczuwam się zawodowo w innych. Niech im się wiedzie, wszystkim, bez wyjątku! Ja robię swoje.
I teraz wcale się nie nabijam. Szczerze. Nie chcę, by negatywna energia odbiła się i rykoszetem walnęła we mnie ze zdwojoną siłą. Nie chcę też tracić czasu na roztrząsanie, czy ktoś ma ból dupy uzasadniony, przypadkowy, został do niego zmuszony czy może tak już ma. Koniec.Niech wszyscy będą szczęśliwi, słowo honoru!

ps. foto ukradłam E for Event.

19 komentarzy

  1. O radosny byłby dzien, gdy nikomu już żal dupy ściskać nie będzie…ale to w odleglej galaktyce. Wiec skupiamy sie ma sobie! Bajabongo i do przodu! Dobrze jest 😀

  2. Na ból dupy to chyba jakas maść jest zalecana 😀 A tak powaznie to w moim otoczeniu znalazlam tylko jedna osobe (poza mną) ktora byla w stanie stwierdzic, ze jest zadowolona z istnienia na tej planecie. Skupic sie kobiety, jestescie szczesliwe? Bo trzeba sie nastawic, ze jest dobrze to bedzie dobrze

  3. Wyznaję tę filozofię od lat i bardzo mi z nią dobrze :)) I powtarzam za mistrzem Młynarskim:
    Róbmy swoje,
    Pewne jest to jedno, że
    Róbmy swoje,
    Póki jeszcze ciut się chce,
    I zamiast minę mieć ponurą
    Skromniutko ot, z Ameryk którą – odkryjmy,
    Róbmy swoje,
    Róbmy swoje,
    Może to coś da? Kto wie?…
    Niejedną jeszcze paranoję
    Przetrzymać przyjdzie robiąc swoje… 🙂

  4. Na taki stan przydałoby mi się przestawiać za każdym razem, gdy idę na seminarium. Na widok promotora mam burzę samych złych myśli… Baaardzo podoba mi się takie podejście! 🙂

  5. wiesz jak jest – "każdy mysli o sobie, tylko ja myślę o mnie" 🙂 boski kawałek! będę to nucić od jutra, jak mnie co wkurzy. a za to, że masz kryształowe serce, mogę ręczyć własną głową!

  6. Nie rozumiałam do końca tego wpisu za pierwszym razem. Od wczoraj już chyba rozumiem lepiej. Niestety…

    I powiem Ci… Jesteś dziewczyną z klasą. Mam do Ciebie wiele szacunku, bo nie wiem czy sama potrafiłabym się tak zachować. Życzę Tobie i Inuli, żebyście szczęście czerpały garściami. Myślę o Was dużo, choć się nie znamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *