BLW, czyli Ina lubi wybór

Kilka tygodni temu miałam problem. Czułam sie trochę ograniczona karmieniem piersią, bo chciałam na przykład wyjść sobie gdzieś i nie wracać na czas, albo nie wracać wcale, albo pojechać gdzieś na dwa dni. A Ina zdecydowanie odmówiła przyjmowania mleka modyfikowanego. Nie i koniec. I tematu nie było, a my, zupełnie niespecjalnie, poradzilismy sobie inaczej, lecz również wyśmienicie. Ina je to co my. Problemu nie ma, etapu przygotowywania butelki też nie ma, do tej pory nie wiem, co znaczy wstawać w nocy, gotować wodę, wsypywać, mieszać i z oczami na zapałkach karmić dziecko z butli.

Nie czytałam nic o BLW. Nawet nie to, że działamy wg tej zasady, po prostu zrobiliśmy tak jak czuliśmy. Po swojemu, a wyszło nam to na dobre. Wiem, że Ina nie będzie się bała próbować nowych smaków. Wydaje mi się, że przez to jest bardziej samodzielna, ćwiczy swoje małe raczki, próbuje złapać makaron, który jej sie wyślizguje, łamie sobie kabanosa na pół, bo woli mieć więcej, chwyta kostki owoców.

A wiecie co jest najlepsze? Jesteśmy w restauracji – Ina sobie je, my też. Razem. Żadne z nas nie goni za dzieckiem, można porozmawiać. Nie ma histerii, nie ma problemu. Ostatni przykład – sushi. Wprawdzie potem zeskrobywałam klejący, zeschnięty ryż z Iny ubrania, ale było pysznie i fajnie.

W domu, jak mamy więcej czasu, czyli w weekendy, robimy sobie dania
tematyczne i wtedy Ina próbuje nowych rzeczy. Weekend był pod znakiem
owoców, a Ina na sobotnie śniadanie zjadła sałatkę owocową.
  Jesteśmy też tu: instagram // facebook // pinterest // twitter

28 komentarzy

  1. Bardzo mi się to podoba, chciałabym bardzo żeby i Borys wcinał tak jak Ina, ale zwyczajnie się boję że się zadławi (panicznie się tego boję) takimi dużymi kawałkami..ma dwa maleńkie jeszcze ząbki i nie ma czym gryźć..

    Ina od początku dobrze sobie radziła???

    Pozdrawiam ciepło
    Ania

  2. Moniko, mam pytanie. Czy Ina potrafi zjeść to co jej podasz? Czy wygląda to raczej tak, że większość jest na ubraniu i tacce? Moja 9-miesięczna córka coraz częściej odmawia jedzenia łyżeczką i zastanawiam się czy nie pozwolić jeść jej samej. Stała się okropnym niejadkiem. Z tym, że obawiam się, że będzie tylko bawiła się jedzeniem i będzie w kółko domagać się cyca. Też mam ten problem, że nie chce mleka modyfikowanego, a na palcach policzyłabym ile razy zjadła z butelki przez całe swoje życie. Cyc i koniec. Byłabym wdzięczna gdybyś odpisała o tym jedzeniu 🙂

    1. zdecydowanie zjada. Oczywiście częśc znajduje się na podłodze, ale widze, że jedzenie nie jest zabawą – Ina lubi jeść 🙂 jemy zreszta razem, widzi, że my jemy, je też ona. Nie dajemy jej też wszystkiego na raz, tylko robimy 4 małe dokładki. Jak już zje to co ma (i część zrzuci, to nieuniknione), to dokładamy kolejną porcję.

  3. Ja też nie wiem co znaczy wstawać w nocy, gotować wodę, wsypywać, mieszać i z oczami na zapałkach karmić dziecko z butli 😀 Moje dziecko przesypia całe noce odkąd skończyła 4 miesiące:)
    Co do reszty to bardzo wygodne gdy dziecko je to co my, u nas jest podobnie,a ja uwielbiam patrzeć ja Ala śmieje się pakując sobie kaszę gryczaną do buzi:) Tak niewiele a tyle radości:)

  4. Ja też próbowałam BLW. Szło nam nieźle przez pierwszy tydzień. Później Młody prawie się udławił. Kawałek jedzenia stanął mu w przełyku, zrobił się czerwony i nie mógł oddychać. Jedyne co mi przyszło do głowy to włożyć mu palec do buzi, żeby zwymiotował. Nie mógł dojść do siebie dobre pół godziny, płakał niesamowicie. Ze dwa tygodnie odmawiał zjedzenie czegokolwiek oprócz mleka. Nawet go na krzesełku nie mogłam posadzić bo od razu ryczał. Od tamtej pory jestem bardzo przeciwna tej metodzie. Ten kto przeżył to co ja, to wie o czym mówię.

  5. ooo, dzielna bestia!
    mój Ivcio ze swoimi ośmioma miesiącami na karku połyka jedynie ziemniaki w kawałkach, reszta ląduje do pępka pod koszulką, albo poza rewirem, tacką zwanym.
    Gratulacje!

  6. Mamy identyczne podejście- córa je to co my. Kiedyś nie było rozpisek dla dzieci i jakoś wszyscy żyjemy.

    Chociaż moja mała była na MM od początku (nie z wyboru tylko z przymusu, bo w mojej rodzinie żadna kobieta nie miała takiej możliwości) to też nie znam wstawania i babrania się z mlekiem w nocy- nie koniecznie jest to ze sobą powiązane 😉

    Pozdrawiam!

  7. A u nas BLW działa tak że Mi ma prawie 19 miesięcy i jest głównie na cycu… postępy jedzeniowe idą bardzo wolno. Nie wiem czy taka jego "uroda" czy co ale łyżeczką mogę mu podać tylko rosół nic innego nie zje. O ogólnie woli jak ja mu daję coś swoją ręką. Uczestniczy z nami przy wszystkich posiłkach od zawsze. Więc zazdroszczę Wam troszkę. Od roku pracuję 200km od domu dwa dni w tygodniu i musimy jeździć całą rodziną bo… cyc musi być w zasięgu bo o butelce z mm czy kaszką mowy nie ma. Są plusy i minusy 🙂 Pozdrawiam 🙂

  8. mam wrażenie, że karmienie butelką jest trochę "demonizowane", dwójka moich dzieci od małego pije mleko z butli i nie wiem co to wstawanie w nocy i karmienie z oczami "na zapałki", już kilka dni od podania pierwszej butelki dzieci zaczynały przesypiać całe noce (mówię o kilkutygodniowych dzieciach) i nigdy nie wstawałam w nocy, nie jest tak źle:)

    1. coś w tym jest 🙂 Bo w sumie dzieci na MM sa bardziej syte i lepiej śpią w nocy. Widać, odzywają się stereotypy i ,,dobre słowo'' innych, a może to wspomnienia mojej Mamy – dawałyśmy nieźle czadu, na MM od 2 miesiąca 🙂

  9. masz strasznie fotogeniczne dziecko, a może to kwestia nieprzeciętnej urody 🙂
    PS chyba nie dajesz Inie sushi??!?!?! / Renia

  10. Ja właśnie ostatnio z zadławieniem walczyłam 🙁 wątpliwa przyjemność. Ale mam nadzieję, że moja mała się nie zraziła do jedzenia kawałków. Miło tak jeść rodzinnie posiłki odkąd wróciłam do pracy, rzecz niemalże nie do wykonania niestety.

  11. No jasne, ze nie gonicie za dzieckiem, ale jak zacznie chodzić to zacznie się jedzenie na raty;)) Boże jaka ona jest słodka, cały tata! (nie, żebym tu wypisywała jakieś krypto-komplementy dla taty;))

  12. Dla otuchy Ci napiszę, że moje też nie chciało mm przed ukończeniem 16 miesięcy, obecnie ma 20 i jak tylko zobaczy gdzieś butelkę lub opakowanie bebilonu, to z utęsknieniem woła: "moto no moto no" czyt. "daj mi mleko teraz zaraz już".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *