24/52

Szczęśliwe dziecko. W szarej piżamce, z ukradzioną tacie komórką. Najlepszą towarzyszka rodzinnych podróży, oczywiście, gdy spełni się podstawowe warunki zawarte w kontrakcie…

1. Peppa. Ma być i koniec, bo inaczej wysoki, przeszywający pisk wdziera się w nasze spragnione ciszy uszy. Ulegamy na trasie Warszawa-Gdańsk… w końcu kierowca powinien mieć spokój 🙂
2. Wygodne łóżko i poszanowanie prawa Iny do nieograniczonej na nim przestrzeni. Sprawdźcie, jak TO wygląda  nas 🙂 
3. Jedzenie. ,,Czy kłak, czy wełna, byle kicha pełna”, jak mawia staropolskie przysłowie. Dobrze, ze nie musi mieć jadalni urządzonej w stylu zen/spa, jaką musiała mieć Jennifer Lopez podczas pobytu w Gdańsku 🙂  
A tak poza tym, co cud, nie dziecko 🙂 

5 komentarzy

  1. U nas też gwiazdorskie wymagania, "kaczuszki" wylewa ją mi się uszami, bruki wyglądają z każdego kąta:) i krakersy juniorzy w chwilach kryzysu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *