12 dzień

12 dni – tak strasznie mało, a tyle w nas zmieniło. Te 12 dni dało nam poczucie, że jesteśmy rodziną, dało nam motywacje, by zrobić wszystko, by nadal spała tak spokojnie. Kochamy jej sapanie, gdy je, jej śpiące uśmiechy, to, gdy jest siłaczką i dźwiga główkę, gdy burczy sobie przez sen. Kochamy jej zapach, drobne paluszki, tłuste udziki i najedzony brzuszek. Bardzo ją kochamy…


Jutro wracamy do Gdańska. Będziemy razem, tak, jak powinniśmy.


29 komentarzy

  1. cudna Inkaaa! coraz piękniejsza!
    wracajcie i cieszcie się sobą we troje 🙂

    ps. jaki macie wóz dla Iny?
    ps2. obłędne imię- bardzo mi się podoba

    1. szczerze nie rozumiem tego jak mogą się urzędniczki kłócić o imię Ina. Jest Iga, jest Ida, to czemu mają 'ale' do Iny? w końcu język idzie do przodu i to że 50 lat temu rejestrowano Anny, Barbary i Magdaleny nie znaczy, że teraz też można tylko w tych klasycznych wybierać..
      dobrze, że Marek został bohaterem w Waszym domu 🙂

  2. LOVE IS ALL AROUND.. Czuć to w fotach! Bosko, wspaniale, sielanka przed Wami kochani! A zaraz wyjdzie słońce, zakwitną pąki i w ogóle cud miód! Piekna Pyza, piękna Mama, macierzyństwo Ci służy! pozdrawiam ciepło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *