10 nowych inspiracji #68

Czekam na wiosnę. Dosłownie i w przenośni. Wy też?

Mam nadzieję, że będziecie mieć dobry tydzień. Naprawdę.

Zaczynamy? 🙂

  1. Uwielbiam Destiny’s Child, co niedawno podkreślałam. Dlatego dziś wrzucam występ Beyonce na Super Bowl – 6:50 zaczyna się najlepsze. 🙂 Girl power!
  2. Chciałabym, by moja Córka była ponad przeciętną, by sama chciała się rozwijać, sama chciała pracować nad swoimi talentami. Sama, a nie dlatego, że ja chcę, choć to jasne, że ja chcę i to bardzo. Rodzice muszą umieć utrzymać harmonię między tym, co sami by chcieli, a tym, czego chce dziecko. Nie wiem jeszcze, gdzie przebiega ta cienka linia. Ale po przeczytaniu artykułu ,,Dzieci z dobrych domów: ofiary ambicji rodziców” zaczęłam się nad tym zastanawiać częściej i jej szukać
  3. Ostatnio z mediów same dziwne wiadomości. W tym także i tak, że będzie można zwolnić kobietę w ciąży. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, bynajmniej nie pracodawcy. Przeczytajcie o tym TU.
  4. Śmiechłam i płakłam. Lewandowski jest jak polski chleb powszedni, pasuje wszędzie. 😀
  5. Nie wiem, co jest w tej piosence, ale dość mocno jest przeze mnie eksploatowana ostatnio. 🙂 Sun Comes Up. Może Wy mi powiecie? 🙂
  6. Filmik o drugim życiu starych sprzętów elektronicznych, laptopów. Wygląda mi to na sztukę!
  7. Kawa to nie tylko atrybut niewyspanych matek, ale też fachowców, profesjonalistów, zawodowców. Dla każdego taka kawą, na jaką kto zasłużył. I taki też ekspres. No ten jest… zawodowy.
  8. Wszyscy piszą o Taconafide, więc musiałam sprawdzić, o co chodzi. No i nóżka chodzi.
  9. Nie wiem, czy wasz protest jest czarny czy biały. Ale przeczytajcie o tym, co spowodował zakaz aborcji, który wprowadził Stalin w 1936 roku.   
  10. I znów w tym temacie. Dobrze napisane. Z czym całkowity zakaz aborcji się wiąże – to jest bardziej skomplikowane niż ,,dzieciobójczynie” i ,,moja macica”. Dostałam ostatnio komentarz pod zdjęciem z Córką: ,,trzeba było ją abortować, po co wychowywać kokoty morderczynie”. Trudno mi się do tego odnieść…

6 komentarzy

  1. A propos punktu 9 rozwalił mnie fragment: “Dwadzieścia trzy lata w Rumunii bez aborcji nie minęły bez śladu: wyrosło całe pokolenie młodych ludzi, których pojawienie się na świecie nie było planowane przez rodziców.” Nie wierzę w to, co czytam… Jak nie planowali, to chyba powinni o tym pomyśleć wcześniej. Przecież to nie średniowiecze! Ludzie! Będziemy MORDOWAĆ dzieci hurtowo, bo nie chciało się gumki założyć? Sorrry. Chyba coś tu nie tak. Nie uważacie? Bo mi się włos na głowie jerzy 🙁

    1. Nie było gumek, nie było żadnej antykoncepcji. Nic. Tyle, co udało się przemycić z zagranicy. Drogo i mało kogo było na to stać.
      Nie będę się czepiać retoryki wypowiedzi bo jest żałosna, prób manipulacji slownictwem (jakiś lepszy kurs propagandy polecam), ale brak wiedzy – jak się ma aspiracje do wypowiadania – szkodzi. To raz. Dwa – polecam poczytać o domach dziecka i szpitalach rumuńskich – bo to są teksty wstrządające, może Pani zrozumie. Trzy – włos się “jeży”. Jak widać nie tylko wiedza historyczna, ale też i polonistyczna wykazuje duże braki.
      :”

      1. Hm jak widać Autorka Bloga oburza się święcie, gdy ktoś poprawia jej błędy. Wytykanie ich między czytelnikami już nie robi na niej wrażenia.

        Ewanno droga, cóż niestosownego widzisz w wypowiedzi Katrinki? I skąd przeświadczenie, że Twoja wiedza jest wystarczająca do tego, byś to właśnie TY miała prawo zabrać głos? Ile osób, tyle punktów widzenia i każdy ma prawo do własnego zdania czy reakcji nawet, jeśli jest wbrew ogólnie przyjętym oczekiwaniom. Czy Twój światły umysł nie dopuszcza takiego rozwiązania?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *