10 nowych inspiracji #54

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta… Czujecie? Ja nie 🙂

Jestem totalnie podekscytowana nowym rokiem, czasem między Świętami a Sylwestrem i nie mogę się doczekać kolejnego weekendu. Marzę o tym czasie powigilijnym, gdy można rozwalić się na kanapie i wciskać w siebie kalorie wierząc, że popijając ciasto kompotem z suszonych owoców, kalorie zostają wyeliminowane. W Mikołaja nie wierzę, ale w to – bardzo i niezmiennie od lat.

  1. Oglądam na Netflixie Unabombera. Możecie śmiało wziąć ze mnie przkład.
  2. W zeszłym tygodniu na Marketing i Biznes pojawiła się rozmowa ze mną o tym, że blog to nie biznes. Ogólnie dużo gadam tam o moim blogowaniu, nawet o tym, co doprowadza mnie do łez. Podobno fajnie wyszło. 🙂
  3. Nie spotkałam się wcześniej ze stwierdzeniem, że krzywda może być ,,romantyzowana’‘. Czy że co? Sami przeczytajcie.
  4. Lubię Sofar. Czasem sobie robię rundkę po piosenkach i uda mi się znaleźć coś naprawdę fajnego. Zapraszam. Lubię tę piosenkę, a to wykonanie jest naj, naj.
  5. CUDO. Co za przepiękny pomysł, jakie kolory, i te świeczki zamiast ognia.
  6. Pamiętam, że chyba już to Wam wrzucałam, ale za kilka dni Święta, a ta piosenka jest taka świąteczno-nieświąteczna. Jak posłuchacie, będziecie wiedzieć, o co mi chodzi. Klimat świąt jak nic. Słuchasz tego i chce Ci się pierniki jeść. 🙂
  7. Mój dom ma jedną tylko malutką świąteczną ozdobę. Znowu u nas magia świąt kiepskiej jakości. Myślę, że za rok to się zmieni. A tymczasem znalazłam fajną inspirację na dekorację świąteczną. Gdyby tylko zamienić liście na gałązki choinki…?
  8. Nieśmiało zaczynam wierzyć w to, że mogłabym kiedyś mieć w domu żywą roślinę. Może by nie umarła śmiercią zaniedbania? Myślę, myślę i wymyśliłam, że taka skrzynka mogłaby mnie zmobilizować do tego. Co myślicie?
  9. Widziałam kiedyś takie pastelowe. Wpadły mi w oko od razu. Tak jak i takie coś do jajek. Walczę z tym, ale jestem fanką totanie bezużytecznych, ładnych rzeczy do kuchni 🙂
  10. Byłam w weekend w H&M i omal nie zrujnowałam budżetu na szare kimono.  Nie no, mam w swoim życiu epizody wydawania fortuny na ciuchy, ale tym razem nie złamałam się. Ale kurde ładne że hej! Poczekam na przeceny 🙂

Miłego dnia! <3

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *