10 nowych inspiracji #115, czyli polonez równości, hejt i ,,Nieodgadniona” Mroza

Cześć. Dziś zaczynamy od poloneza równości, hejtu i ,,Nieodgadnionej”. Ciekawe, co o tym sądzicie.

Dobrego dnia!

  1. To nie nowy zwyczaj, to potrzeba serca. Nowy tydzień zaczynam od prośby. Bardzo na Was liczę, wiem, że mnie nie zawiedziecie.
    Marta, którą znacie z TEGO posta, dostała rachuneczek ze szpitala. Operacja, która przeszła, jak się okazało, nie została objęta refundacją.  Musi zapłacić 3500zł, co jest dla niej kwotą nie do ogarnięcia. Nie jest w stanie zebrać takiej kwoty. Szybko postanowiłam, że się tym zajmę i stworzyłam ZRZUTKĘ. Już udało nam się zebrać prawie 1400zł. Jeszcze trochę brakuje, by Marta mogła odetchnąć z ulgą.
    Pomóżcie mi pomóc. Zróbmy dziś dobry uczynek.
    Dziekuję Wam bardzo!
  2. Skończyłam słuchać ,,Nieodgadnioną” Remigiusza Mroza na Storytel. Nowa powieść, kontynuacja ,,Nieodnalezionej”. Oczywiście, że bardzo mi sie podobało. Natomiast nadal nie bardzo wiem, o co chodzi. Czegoś nie załapałam. Czy ktoś mi może powiedzieć, o co chodziło z Kajmanem i Reimannem?
  3.  Ta piosenka na pewno Wam się spodoba.  Elli Ingram – Table For Two. Umili Wam poniedziałkowe wyzwania!
  4. Znalazłam tę dziewczynę przypadkiem na Instagramie i zakochałam się w łapkach, które robi. Porcelanowe dłonie, piękne w kształcie, pięknie pomalowane. Jak będę miała już wyremontowaną łazienkę, kupię sobie taką, zrobię z niej mydelniczkę.
  5. Czy Wy wiecie, że wzięłam się za newslettery The Mother MAG? Będę do Was pisać listy miłośne. Zapiszcie się koniecznie!
  6. Na pewno wiecie, że własnie rozdano nagrody Grammy. Nie bardzo mnie one interesują, natomiast lubię klimaty ,,girl power”, datego wrzucam Wam wspólne wystąpienie Alici Keys, Lady Gagi, Michelle Obamy, Jady Pinkett Smith i Jennifer Lopez.
  7. Jak tam Wasz hejt powszedni? Dobrze się ma? Poczytajcie o cyberprzemocy, bo według badań, 25% młodych użytkowniczek Internetu w Polsce, w wieku 18-34 lat, przynajmniej raz doświadczyły cyberprzemocy.
  8. Czekam na wiosnę. W sobotę była taka piękna pogoda i takie słońce… Czekam na taki obrazek w kuchni. Na promienie słońca na stole…
  9. Jak Wam się podobał Polonez Równości? Ja dziś słyszałam w radio, że to nie była inicjatywa uczniów, a  pomysł kogoś z zewnątrz, jakiegoś stowarzyszenia czy fundacji. Ja coś mam do tego poloneza. Czy wtedy, gdy ja tańczyłam z chłopakiem poloneza na studniówce, to nie był to polonez rowności? Coś było wtedy z nami nie tak? Czemu nie możemy tańczyć z kim chcemy? Nie piętnując ani hetero, ani homo, ani mięsożerców, ani wegan, ani blondynek, ani brunetek, ani seksbomb, ani chłopczyc?
  10. To moje hasło na dziś. Przypominajka. Small steps every day. Ta grafika chyba pójdzie na pulpit.

 

6 komentarzy

  1. Na 8. zdjęciu jest fikus lirolistny. Zobaczyłam go pierwszy raz u Ryfki. Choruję na niego od co namniej 3 miesięcy, czekam aż się ociepli, bo muszę zamówić online – w Łodzi nie spotkałam. Nie mogę się doczekać, to zdjęcie tylko mi pokazuje, że chcę mieć więcej, o wiele więcej kwiatów w mieszkaniu!

  2. Czesc Moniko, dziekuje za poniedzialkowe inspiracje – to staly punkt mojego poniedzialkowego programu. Ja osobiscie nie odebralam Poloneza Rownosci jako krytyke czy wykluczenie mojej heteroseksualnej osoby. Z artykulu i zalaczonego materialu wideo, zrozumialam, ze taniec byl gestem wsparcia dla spolecznosci LGBT. Byc moze, byloby lepiej, gdyby w Polonezie Rownosci tanczyly rowniez pary mieszane, co wyraziloby lepiej idee rownosci. Pytanie, czy wtedy ten taniec wzbudzilby pozadane echo medialne. Bo chyba o to tu glownie chodzilo.

  3. Monia, co do cyber przemocy…myślałam, że mispowszedniało , że w realu jej doświadczami, ale nie….dziś przy 100 metrowym spacerze z przystanku do domu na pasach usłyszałam ” jeszcze ku,..wa więcej tapety ,.,i tak k…wa piękniejsza nie będziesz” z ust…ciężko mi to napisać ale niektóre dziewczyny wyglądają na ” środowiskowe” i taką to oto była na oko 22 latka z wózkiem i koleżanką…,chichrały się jak nieszczęście a ja mając na sobie jedynie podkład i róż zdębiałam i zastanawiałam się,…czego to jej brakuje u jak musi w swoich oczach punktować, żeby poczuć się lepiej. Myślę, że gorzej bym to przyjęła nie czując się w formie, ale czułam się ze sobą zbakomicie, spłynęło po mnie, ale dało dużo do myśkenia. I co z tej biednej dzidzki wyrośnie.,,.

  4. Tradycyjnie już, skromnie bo skromnie, ale wpłacone.
    Polonez – jako przedstawicielka TEJ grupy mam podobnie mieszane uczucia. Czuję się normalną osobą. Kocha się osobę, nie płeć. Nie potrzebuję takich akcji manifestujących mnie jako inność bo tak siebie nie postrzegam.
    Zapisałam się na motherową walentynkę! 😉
    O tak! To słońce powoli zaczyna tak wpadać do domu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *