Wyzwania współczesnej kobiecości

Wyzwania współczesnej kobiecości… Od zawsze słyszę, że mężczyznom jest łatwiej. Ich pakiet genów, hormonów, cząstek, charakterów pozwala im być tu bardziej, a tu mniej, ale wygodniej, bardziej beztrosko, bez skrupułów i empatii. Nie wiem, podobno, tak słyszałam. Ale czy tak myślę? Czasami zazdroszczę tego zerojedynkowego podejścia, prawa do ,,pójścia po swoje” bez oglądania się na wszystko i wszystkich. Taki mężczyzna to prawdziwy facet, a kobieta z takim podejściem? Egoistka, karierowiczka.

8 marca brałam udział w debacie zorganizowanej przez koło naukowe Empiria, działające na Uniwersytecie Humanistycznospołecznym SWPS w Sopocie, właśnie o wyzwaniach współczesnej kobiecości. I o ile wyzwaniem 5-letniej kobiecości jest dylemat – tarzać się po parkiecie w butach czy bez. Tak tym kobietom, już z dowodem osobistym, przychodzą do głowy różne hasła, o których się zastanawiamy, stereotypy, z którymi walczymy, sytuacje, z ktorymi musimy się zmierzyć. Prawdziwe wyzwania.

Jak pogodzić pracę z macierzyństwem?

Nie wiem i wiem. To jest tak delikatny temat, że nie umiałabym dać komuś jednej recepty na to.

Jeśli chcesz i pracować, i być mamą, przed Tobą kilka ważnych rozmów. Kilka cierpkich słów i spojrzeń, na które nie zasłużyłaś. Oczywiście nie zawsze! Mama, która chce pracować, bywa oceniana jako ta, która mniej kocha swoje dziecko, no bo jak to – zostawiasz dziecko z obcą babą, zamiast samemu się nim zająć? Brakuje Ci czegoś, że idziesz do roboty, a Twoje dziecko od świtu w żłobku siedzi?

Wszystko jest kwestią wyboru i konsekwencji. Balans w życiu jest ważny, nie można o sobie zapominać. Zrezygnowanie ze swoich pasji i rozwoju z czasem przerodzi się we frustrację. Nikt nie chce czuć, że nie ma wpływu na swoje życie, że jest zamknięty, odcięty, bez wyboru. Wybór – słowo klucz.

Jak pogodzić pracę i macierzyństwo? Kochać swoje dziecko nad życie i szukać sposobów na to, by się rozwijać, naciągać rzeczywistość, przemykać ukradkiem, wykorzystywać czas, nie poddawać się, proponować rozwiązania pasujące do Ciebie i Twojej rodziny. Proponować, a nie oczekiwać, że ktoś wymyśli coś za Ciebie.

Kobieta sukcesu nie może być seksowna

Bo kobieta powinna być ładna, przede wszystkim. Jak już jest brzydka, to niech chociaż bystra będzie. O to chodzi?

Szkoda, że kobiety rozwijając się zawodowo muszą pamiętać aż o dwóch rzeczach. Po pierwsze – wiedza i doświadczenie. Po drugie – stereotypy.

Jak ładna to głupia.

Jak wychować pewną siebie córkę?

Dać jej przykład. Żadne słowa, tłumaczenia, kary i groźby na nic się nie zdadzą, gdy fonia nie idzie w parze z wizją.

Ja bym odpowiedziała tak: dawać córce możliwość popełniania błędów, rozmawiać, akceptować, nie oceniać. I zawsze dawać jej okejkę. Chwalić i wyznawać miłość 100 raz dziennie.

I zawsze dawać przykład. Dzieci to wybitni obserwatorzy.

Jak stworzyć dobry związek?

Ciężko stworzyć związek dwóm osobom, które chcą być niezależne. Dwie niezależności mogą mieć kłopot z kompromisem, który jest konieczny do tego, by się po prostu dogadać. Kobiety nie chcą być zależne od facetów, bo ,,ja sama”, a faceci nie chcą być zamknięci w klatce pod tytułem ,,jestem z kobietą, czyli nic nie mogę, wszystko muszę”. Jakoś trzeba pogodzić dwa pomysły na życie. Albo się chce, albo nie. Dobry związek zaczyna się od chcenia, rozmowy i słuchania.

Jaki jest właściwie aktualny model rodziny?

Mam przyjaciół, którzy pokazują komfortową, spokojną, dopełniającą się wizję małżeństwa. I to jest super.
Mam przyjaciół, którzy pokazują komfortową, spokojną, dopełniającą się wizję partnerstwa, konkubinatu, życia na kocią łapę. Z dzieckiem i bez. I to jest super.
Mam przyjaciół, którzy żyją czasem sami, czasem z kimś. Są spokojni, żyją komfortowo, spełnieni. I to jest super.
Mam przyjaciół, którzy pokazją komfortową, spokojną, dopełniajacą się wizję rodziny paczworkowej. I to jest super.
Znam też samodzielne mamy, które żyją tak, jak chcą i lubią. I to jest super.
Znam osoby, które lubią być same sobie sterem, okrętem i śrubokrętem. I to jest super.

Prawidłowy model rodziny? Taki, gdzie jest spokój i miłość.

Jak polubić siebie bardziej?

Im jesteśmy starsze, tym bardziej wiemy, czego chcemy. Potrafimy powiedzieć, co lubimy, czego nie. Teoria wychodzi nam świetnie, w praktyce bywamy bezradne, nie umiemy zaopiekować się same sobą.

Wiemy, że stać nas na więcej  że mamy perspektywy. Dzisiejszy świat pozwala nam na to, co nam się kiedyś wydawało nieosiągalne. Blokadą jest to, że siebie nie lubimy, nie wierzymy w siebie – z różnych powodów. I zamiast sięgać po to, co nas rozwinie i pozwoli nam żyć lepiej, walczymy ze swoimi słabościami. Cały czas, wciąż coś nas blokuje, wciąż musimy się poznawać, wciąż leczyć kompleksy.

Jedno z mocniejszych kobiecych wyzwań. Miłość do samej siebie.

Samotne macierzyństwo to porażka?

Gdy chciałam wynająć mieszkanie – musiałam przyjść z rodzicami. Wtedy pani właścicielka zgodziła się wynająć dwa pokoje dorosłej, samodzielnej, pracującej, zarabiającej kobiecie. Matce.

Porażka? Nie powiedziałabym. Czuję się ze sobą bardzo dobrze. Ale faktem jest, że kilka sytuacji dało mi do myślenia. Tak, jakby fakt posiadania meża dodawał +10 do życiowego lansu. A tak nie jest. Każdy jest odpowiedzialny za siebie.

Czy jestem feministką?

Feminizm dla mnie to dbanie o to, by nic i nikt nie przeszkadzał mi rozwijać się, żyć, mieć spokój, komfort, wybór. To moja prywatna definicja.

***

Niedawno rozmawiałam o roli kobiety z Piotrem Buckim i Marcinem Potkańskim. Przeczytajcie, co o tym myślą mężczyźni pracujący z kobietami.

***

Podczas debaty miałam okazję rozmawiać z Barbarą KijewskąAnną-Marią Wiśniewską. Dziękuję!

 

zdjęcia: Adrianna Kunikowska 

2 komentarze

  1. Będąc mamą dwóch dziewczynek, a sama nie mając wzorca z domu (a raczej mając koszmarny), nieustannie zadaję sobie pytanie, jak im pomóc wyrosnąć na fajne, mądre, dobre i szczęśliwe kobiety. Dziękuję za ten tekst 🙂
    A co do tych kobiet, które ładne być nie mogą jeśli chcą być mądre, to fajnie ten stereotyp podsumował kiedyś mój mąż: Kiedy kobiety poczują, że już nie muszą nic udowadniać, to ostatecznie przejmą kontrolę nad światem.

  2. Dobrze napisane! A dzieci chwalić i jeszcze raz chwalić! Wzmacnianie pozytywne. I uczyć je, że popełniać błędy jest ok, jeśli się na nich uczymy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *