Przerwa #5

Są dwie rzeczy, których nie toleruję w życiu.

Kłamstwa. I kłamców, którzy wiedzą, że tego nie lubię, a i tak wciskają mi kit, choć można po prostu powiedzieć prawdę.

Prawda może i boli, ale to kłamstwo zostawia blizny. 

Apel do społeczeństwa. Wyczuwam kłamstwo jak świnia trufle. Jestem na nie uczulona, reaguję wysypką i wymiotami.

Nie bójcie się mówić prawdę. Ona przynosi ulgę. Kłamstwo jest jak tatuaż robiony po pijaku. Zostaje i nie ma się czym chwalić. Wstyd zostaje.

fot. Nina Leen

5 komentarzy

  1. Monika, co robisz jak ktoś Cię oklamuje i Ty wiesz, ze to sciema? Demaskujesz klamce? Bo gdy ja to robię, to kłamca zwykle brnie jeszcze bardziej. Tak jak kiedyś już cytowalam Marka Kaminskiego „Kłamstwo rodzi tylko klamstwo”. I jak ktos mnie okłamie, to już nigdy nie wierzę mu w nic, nawet w błahych tematach jestem czujna.

Leave A Reply

Navigate