Nigdy nie jest za późno, by zacząć od nowa

Wielu rzeczy żałuję. Choć powinnam napisać, że nie żałuję niczego, bo wszystko jest nauką. Powinnam być wdzięczna za każde doświadczenie. Mimo wszystko żałuje, że nie zawalczyłam te kilka razy w życiu. Że nie zaczęłam wcześniej. O, a tego to już żałuję najbardziej. Że nie zaczęłam wcześniej. Że zwlekałam bez sensu. Na co ja czekałam?

Ale nikt mi nie powiedział wtedy, że nie jest wcale za późno. Że mogę robić wszystko, o czym tylko pomyślę, bo sky is the limit.

Mówię to każdemu – jeśli nie zaczniesz teraz, za rok będziesz o rok w plecy. Skąd to wiem? Do tej pory żałuję, że nie założyłam bloga kilka lat wcześniej. A przecież czytałam blogi, a przecież lubiłam pisać. Ale chyba nie czułam, że mogę. Wiecie – byłam bardziej obserwatorem. No i byłam nieśmiała, nie sądziłam, że ktoś by się zainteresował tym, co mam do powiedzenia. I tak przebimbałam kilka lat, wciąż myśląc, że już za późno. Że mogłam wtedy podziałać, ale już jest za późno.

Czas wziąć się do roboty.

Pamiętam takie chwile, gdy byłam po prostu zła. Na wszystko. Na los, na siebie, na innych, że im tak łatwo… Bo miałam głębokie przekonanie, że coś mi umknęło, nie było mi dane, przeszło mi koło nosa. Czułam, że jest za późno na coś. Że dałam ciała. Mogłam wcześniej, a teraz? Teraz już za późno.

To chyba Łukasz Jakóbiak wciąż powtarza, że nie ma rzeczy niemożliwych. Zgadzam się z nim w 100%. I Wy pewnie też. Ale jest coś, co nas odstrasza, paraliżuje i hibernuje. Nie jesteśmy w stanie zrealizować swojego marzenia, bo… Bo to jest cholernie ciężka praca. Bo trzeba wykonać milion małych kroków. Trzeba się starać, nie poddawać, być konsekwentnym, odpornym, a jednocześnie pełnym energii i wiary. Trzeba pokonywać trudności, kombinować. I mieć szczęście.

Często bywa tak, że marzenia i plany w czasie konfrontacji z tym całym procesem tworzenia i tym działaniem, które trzeba podjąć, zatrzymują się. My je stopujemy, licząc w głowie, czy nam się opłaca, czy nie i jak bardzo się namęczymy próbując coś zdziałać.

No właśnie – próbując. Bo nikt nie da gwarancji, że nasza praca przyniesie oczekiwany efekt. A przecież tak bardzo chcemy sukcesu!

Zwlekamy, czekamy, dajemy sobie czas. I nagle w naszej głowie pojawia się myśl – jest już za późno. Niezły pretekst, prawda?

Marzenia nie mają terminu ważności.

Nowy start bywa dla nas często wielkim marzeniem. Chcemy zmian, chcemy oderwać się od tego, co robimy, bo czujemy, że to do nas nie pasuje. Chcemy lepiej żyć!

Musimy przestać porównywać nasze marzenia do tego, co robią inni. To, że ktoś pojechać w podróż dookoła świata nie znaczy, że dla mnie jest za późno. Rozumiecie? To, że ktoś założył bloga 10 lat temu i teraz jest on jego pracą, nie znaczy, że dla ciebie już musztarda po obiedzie.

Czasem, patrząc na innych, a uwierzcie, nie jestem wolna od terroru porównań, też dopada mnie myśl, że mogłam inaczej życiem pokierować. Firmę założyć, książkę napisać, dom wybudować. Ale na szczęście wybiłam sobie z głowy zdanie,  że to już jest dla mnie nieosiągalne. Bo nie jest wcale na to za późno.

I może marzenia nie mają terminu ważności, ale wymagają duuużego nakładu pracy. Marzy ci się nowy start, nowy początek i biała karta? Zacznij działać.

Nigdy nie jest za późno, by zacząć od nowa.

Nie ma nigdzie napisane, do którego momentu możemy coś zrobić. Nikt nam nie powie, ile razy można zaczynać nowe życie, nowy projekt, nowy biznes. Ja jednak Wam powiem, kiedy można przestać. Kiedy czujesz, że to jest to. Mieszanka ulgi, satysfakcji i radości. Czysty flow.

Czemu porównuję marzenia do nowego życia? Bo gdy marzenia się spełniają, zaczynamy od nowa – z tym doświadczeniem, na które czekaliśmy całe życie. I zaczynamy marzyć o czymś nowym. Jesteśmy trochę nowsi, bardziej świadomi. Wiemy, czego chcemy i nie boimy się zmieniać naszego życia. Mniej boimy się zmian.

 

03-horz 18-horz 17 13-horz 13a-horz 09-horz 05-horz 04-horz

 

fot. Patrycja Pioch

8 Comments

  1. Monika, dziękuję Ci za ten wpis!!! Może w końcu uwierzę, że na moje marzenie nie jest jeszcze za późno. I przestanę tracić kolejny rok.

  2. To żeby nie używać sformułowania – mogłam zacząć wcześniej, ale teraz już za późno, warto sobie powiedzieć – wszystko ma swój czas i pewne projekty dojrzewają w nas, by wreszcie ujrzeć światło dzienne. Może obserwowanie innych blogów było cennym i doświadczeniem, by w swoim czasie ruszyć z kopyta? I jeszcze jedno: masz czas, dopóki żyjesz. Człowiek rodzi się w ciągu jednego dnia, umiera w ciągu jednego dnia, zakochuje się lub traci coś ważnego. Wszystko może zdarzyć się w ciągu jednego dnia :)

  3. Wspaniały tekst! Czytam już trzeci raz i z pewnością nie ostatni. Każdy fragment daje dużą motywację i siłę do zmian na lepsze. Dziękuję!

  4. Czuje ścisk żołądka gdy On wraca do domu..czy to juz ten stan gdy trzeba wiać..

  5. „Nigdy nie jest za późno, by zacząć od nowa” z chęcią bym chciała np. zmienić pracę ale co jeśli za każdym razem, pomimo tego, że było się najmądrzejszą wybierają młodszą i ładniejszą? :(

  6. ja 3 miesiące temu zaczęłam w końcu naukę norweskiego. zabierałam się za to 3 lata. gdybym zaczęła wtedy, dzisiaj miałabym norweski w jednym paluszku, mogłabym go używać lub uczyć się innego języka. teraz więc staram się nie odkładać na później rozwojowych decyzji – serio, nie warto!

Leave A Reply

Navigate