30 rzeczy, które powinna mieć każda kobieta po 30-stce

  • Jak będę duża, chciałabym być jak… Tfu! Przecież już jestem duża. I najwyższy czas chcieć być sobą, a nie kimś innym. Więc jestem tą dziewczyną po 30-stce, która lubi być sobą, bo uważa, że nikt bardziej jej nie rozbawi, niż ona sama. I gdy uderza mnie myśl, że mam ponad 30 lat !!! to łagodzę palpitacje serca zdaniem, że to jest prawdopodobnie najlepszy etap w moim życiu. Z dzisiejszej perspektywy, oczywiście.

Czy to, że mam 30 lat, do czegoś mnie obliguje? Czy już powinnam mieć zestaw cech charakterystycznych dla kobiet z 3 na liczniku? Może… Mam 33 lata. Już powinnam ,,coś” mieć, coś zdobyć, coś wpisać na listę dobytku.

Mam! Mam 30 rzeczy, które bym chciała wpisać na listę!

Oto lista 30 rzeczy, które powinna mieć każda kobieta po 30-tce

  1. Kogoś do kochania całym sercem. Nie musisz mieć od razu trójki dzieci. Nie musisz mieć ogromnej, ,,włoskiej” rodziny. Ale życie bez miłości jest jak chleb bez soli – nie smakuje. Więc jeśli masz 30 lat i więcej, a masz kogoś do kochania, najlepiej całym sercem, w zasadzie masz wszystko.
  2. Hobby, które sprawia, że zapominasz sprawdzić, która godzina. Trzeba w życiu mieć odskocznię. Ale ja na przykład nie wiem, czy mam jakieś hobby, które wykraczałoby poza to, co robię na co dzień. Mam wrażenie, że robię w życiu przyjemne rzeczy. Ale co sprawia, że odpoczywa mi mózg. Kiedyś robiłam kolaże z wycinków z gazet. Może do tego wrócę?
  3. Rozstępy albo zmarszczki, albo siwe włosy. Albo inne oznaki, że nie masz już 20 lat. Piszę o tym dlatego, że to normalne, że przestajesz być bez skazy. Te siwe włosy, te zmarszczki to nie oznaka tego, że jesteś stara, rozsypujesz się i za chwilę nie będzie czego zbierać. Po prostu masz coraz więcej do powiedzenia. Wiesz więcej.
  4. Osobę, do której możesz zadzwonić o każdej porze dnia i nocy. Samotność bardzo boli, dużo bardziej niż stary telewizor na ścianie, wakacje w Polce, nie w ciepłych krajach, ciuchy z second handu, nie z najnowszych kolekcji. Mając te 30 lat człowiek docenia przyjaźń, która nie przychodzi już tak łatwo jak w liceum. Która jest, mimo że nie jesteśmy już tak tolerancyjni i szybciej dotyka nas myśl, że coś nam nie pasuje. Więc droga 30-stko, miej tych przyjaciół, którzy zawsze odbiorą telefon. Albo w ciągu minuty oddzwonią. Dbaj o to.
  5. Przynajmniej jedno wielkie zakochanie i jedno bardzo złamane serce. Żeby wiedzieć, czego się w życiu chce. Żeby nauczyć się swoich emocji.
  6. Świadomość, że rozpamiętywanie przeszłości nic nie da. Może warto odpuścić już swoim rodzicom czy nauczycielom z podstawówki. I zamiast obarczać ich winą za niefajne, pokręcone życie, samemu zabrać się do roboty i je zmienić.
  7. Ubrania, w których czujesz się jak milion dolarów. Na szczęscie po 30-stce zaczynasz mocniej czuć, że opinia innych jest mało ważna i tym zestawem ubrań już nie musi być wydekoltowana kusa kiecka czy buty, od których stopy Ci odpadają. Jeśli czujesz się jak milion dolców w jeansach i białej koszulce – plus dla Ciebie. Pewność siebie i seksapil podobno są we wzroku, w gestach, mimice, zachowaniu. A nie w materiale, który masz na sobie.
  8. ,,Grzech” na sumieniu. Wiesz, taki, co pali policzki i nikt o tym nie wie… Coś, co wnukom opowiesz po czerwonym winie na swoich 80. urodzinach.
  9. Plany i marzenia. Teraz dopiero wiesz, czego chcesz i umiesz mierzyć siły na zamiary. Właśnie teraz umiesz powiedzieć, na czym Ci zależy i co jest warte Twoich starań.
  10. Własne pieniądze i konto w banku. Niezależność jest bardzo przyjemna. Nie chodzi jednak o to, by mieć swoje, swoje, tylko swoje. Ale poczucie, że można realizować każde swoje ,,chciejstwa”, że ma się wpływ na decyzje, że w razie kryzysu można polegać na sobie i nikogo nie prosić o pomoc. Bycie uzależnionym to jak być w złotej klatce. Jest ok, ale możliwości są dość ograniczne. 🙂
  11. Wystarczająco dużo pieniędzy, by móc pojechać gdzieś na weekend. By oderwać się na chwilę, poczuć się jak nastolatka, zjeść tłustego kebaba, wydać trochę kasy na ciuchy, zrobić mnóstwo selfie…
  12. Swoje miejsce. Swoje łóżko i swoją poduszkę. Swój ulubiony kubek i talerz. Swój ręcznik.
  13. Swoją przestrzeń. Swoje koleżanki, ulubione knajpy, hobby, wspomnienia. Coś, co możesz robić samemu. Ludzie, z którymi się spotykasz bez względu na to, czy jesteś z kimś, czy nie.
  14. Coś bardzo drogiego, nie wartego swojej ceny, ale cieszącego jak cholera. Chwila nieodpowiedzialnej rozpusty cieszy podwójnie. Po pierwsze – masz coś, co bardzo Ci się podoba. Po drugie – zapracowałaś i kupiłaś. Zasłużyłaś, prawda?
  15. Rytuał. Nie tylko dzieci ich potrzebują, by trzymać równowagę.
  16. Szacunek do siebie samej. Taka duża i jeszcze pozwalasz innym wejść sobie na głowę? Z tym szacunkiem to jest tak – przychodzi z czasem. Jak jesteśmy młodzi, ciężko go rozpoznać wśród uczuć, które mamy w środku z tym, co chcemy, a co powinno się zrobić czy powiedzieć. Po 30-stce jest łatwiej.
  17. Wspomnienia. Im więcej przeżyłaś, tym więcej wiesz, masz z czego czerpać. Zbieraj wspomnienia na później.
  18. Ulubione rzeczy, piosenki, zapachy… Bo dobrze jest otaczać się rzeczami, które sprawiają przyjemność, które dają komfort.
  19. Przynajmniej jeden przepis, który robisz z zamkniętymi oczami. Nie musisz być masterszefem czy blogerką kulinarną, ale miej w pamięci jeden przepis na wypadek zbłąkanego wędrowca, głodnych przyjaciół czy PMS-a, który zawsze się udaje i robi efekt wow.
  20. Umiejętność powiedzenia NIE, kiedy trzeba. W swoim życiu trzeba czuć się wygodnie.
  21. Wiedza, jaką kobietą chciałabyś być. Masz już 30 lat, wiesz już mniej więcej, kim jesteś dziś. I prawdopodobnie coraz lepiej wiesz, kim chciałabyś być za 5 czy 10 lat. To dobre uczucie, prawda?
  22. Akceptacja siebie. Skoro przez te 30 lat nie nastąpiła jakaś spektakularna zmiana, to znaczy, że taka właśnie jesteś. Polub to, zamiast się biczować dzień i noc. Pracuj nad sobą ale z sympatią, nie obrażona na swoje ciało czy swój umysł, który jak na złość nie chce nauczyć sie angielskiego oglądając kolejny sezon ,,Friends” bez lektora.
  23. Niezgoda na tracenie czasu. I zgoda na to, by przerwać coś, co dobrze nie rokuje. Czy biznes, czy związek.
  24. Odwaga. Do wszystkiego – do wyrażenia własnego zdania, ale też, by wyruszyć w nieznane.
  25. Druga szansa dla siebie. Trzeba być dla siebie łagodnym, bo życie z zasady takie dla nas nie jest. Więc jeśli możesz, daj sobie drugą szansę. Przecież możesz, jesteś już duża!
  26. Sposób na stres. Przez tyle lat już powinnaś się zorientować, co działa na Ciebie relaksująco, co Cię odstresowuje. Wykorzystuj tę wiedzę na zdrowie!
  27. Wzór do naśladowania. Jeśli zdarza Ci się gubić kierunek, taka osoba, którą możesz nazwać mentorem, pomoże Ci wrócić na dobrą drogę.
  28. Listę to-do do zrobienia. Bo jak masz 30 lat, wiesz, że samo się nie zrobi. Prawda?
  29. Czas dla siebie. Nadal jesteś wolnym człowiekiem ze swoimi potrzebami, nawet jak jesteś matką, żoną, kierowniczką i bardzo, bardzo zajętą panią.
  30. Swoją historię do opowiedzenia. Wiesz, masz dopiero 30 lat. Twoja historia dopiero się zaczyna, wiesz o tym? To dopiero przedbiegi…

A Ty co byś wpisała na tę listę?

 

PS Do zobaczenia na moim Instagramie! <3

22 komentarze

  1. Do 30 jeszcze trochę mi brakuje, ale muszę powiedzieć Moniko, że z przyjemnością czytam każdy Twój tekst, ale ten w szczególności mi się spodobał. W XXI wieku miło jest czytać coś nie tylko mądrego i inspirujacego, ale też bardzo normalnego i pozwalającego na to by zwyczajnosc umożliwiła nam kobietom zaakceptowanie siebie.

  2. Dzień dobry!
    To już za rok… 😉
    Najbardziej podoba mi się punkt numer 22.
    Co bym dodała? W sumie to pokłada się z tym, co napisałaś ale… Czasem czuję się taka, hmmm, zmęczona? Pod każdym względem. Bura i nijaka w środku. Wtedy się strofuję i mówię: ej, Lalka, to dopiero początek drogi, jeszcze tyle przed Tobą!

    Trzydziestoletniego dnia!

    1. I tak sobie myślę jeszcze… Chciałabym chyba po tej trzydziestce w końcu spełnić swoje marzenie. Uwolnić siebie i te wszystkie głupotki siedzące w mojej głowie i… zacząć pisać 😉 Teraz akurat jestem w tym “dorosłym” etapie swojego życia: “dorosłe” wybory, “dorosłe” decyzje. Uporam się z tym, ogarnę pokład i wtedy… kto wie 😉

  3. bardzo dobra lista! chyba ja wydrukuje , odhacze to co juz jest zrobione, a przy pozostalych zastanowie sie co by zrobic zeby postawic przy nich okejke:) chociaz smuci mnie punkt pierwszy…. w jego przypadku plan na nic sie nie zda bo to zalezy tylko od szczescia…

  4. Siedzę, czytam i ryczę…. skończyłam 30 lat kilka miesięcy temu i czuję się małe zagubione dziecko. Każdy mówi co mam robić, dałam sobie wszystkim wejść na głowę, jestem niewolnikiem własnych dzieci….. czułam że mam dola. Po twoim tekście doszło do mnie „stop dziewczyno masz wspomnienia, plany, marzenia weź się w garść i ogarnij życie.”
    Dziekuje za ten tekst😘

  5. Z radością odhaczyłam większość z listy, jestem bardziej po 30-tce niż Ty 😉 kiedyś mnie przerażała myśl o takim wieku, a to taki fajny dla kobiety czas.
    Świetny tekst, jak każdy. Uwielbiam Twojego bloga i Ciebie.

  6. Dzis są moje 29 urodziny. Dobra lista. Część odhaczam, czesc realizuje na codzien. Dodalabym jeszcze, aby czerpac z relacji z bliskimi jaknajwiecej. A kiedy odejda na zawsze zamiast szarpac sie z bogiem, ze ich juz nie ma docenić czas, ktory spedzilismy razem.
    Dobrze, sie Ciebie czyta.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *