Jak urządzić pokój dla dziecka? Nie wiem. :) Pomóżcie mi wybrać dodatki!

Najważniejsze, żeby były pomalowane ściany. Potem – piękny, odnowiony parkiet. Ważne, żeby okno było szczelne, kaloryfer działał i drzwi się domykały. Oto priorytety w dziecięcym pokoju. Gdy wstawi się mebelki – stare, te, które były dotychczas, poukłada książki, ciuchy i zabawki – można poczuć ulge. Jak urządzić pokój dla dziecka? Prościzna. Wystarczy wstawić meble haha! Uf, już, gotowe. Pokój piękny jak ta lala.

No ale co dalej?

Gdybym pozwoliła mojej Córce samej urządzić swój pokój, już dzić mogłabym zaprosić Was do królestwa Elzy, z brokatowo-różową ścianą. Ale nie chcę pozwalać na tę jakże uroczą wolną amerykankę, bo tak, jak chcę, by moja córka umiała odróżnić dobro od zła, tak chciałabym, by umiała odróżnić styl od bezguścia. Poza tym bałabym się tam wchodzić, a aktualnie unikam traum  w życiu. :)))

Na razie w planach odnowienie biurka, czyli ławki szkolnej z 1959 roku i starej przedszkolnej tablicy. Ale to później. Teraz czas na dodatki.

Ina wciąż ma w pokoju komodę ze złotymi zwierzątkami – uchwytami. Możecie zobaczyć w TYM POŚCIE, jak to zrobić. 🙂

Ten wpis powstał w duecie z Limango. A współpraca polega między innymi na tym, że ja z Wami skonsultuję moje pomysły, a potem mogę coś do Iny pokoju tam zamówić. Na bazie wspólnych ustaleń :)))

Jak urządzić pokój dla dziecka?

W sumie to nie wiem, bo przecież nie jest tak, że przygotujesz dziecku pokój i on będzie taki przez tygodnie w niezmienionej formie. Nie wierzę totalnie z skandynawski minimalizm. Próbowałam! Ale zawsze niespodziewanie pojawi sie jakaś barbi z kiosku ruchu, jakieś klejo-gluty, jakieś dziwne kolorowanki. Ten cały minimalizm w wersji mini zostaje zasypany piaskiem kinetycznym i zalany wodą po malowaniu farbkami. Zostaje zasłonięty prezentami, których nie da się odzobaczyć – dziecko zobaczyło, pokochało po pierwszej nutce i z pietyzmem ustawia w pokoju. Tak, by wszyscy widzieli! Poza tym dzieci też mają swój styl, który my, rodzice, musimy przyjąć z godnością.

Poniżej moje 3 inspiracje. Rzeczy, które pasowałyby do pokoju Iny.

Pastele. Dzięki Ci, panie, za córkę, bo mogę bezkarnie inwestować w pastele i nikt nie powie, że zwariowałam. Najchętniej kupiłabym to wszystko.

szary stołek / szary organizer / dekoracja z chmurką / nocny stolik / wieszak z misiem / worek / ręczniki / koc / walizka / poduszka

Las. Umówmy się, że chodzi o las. Chmurki, drzewka, zieleń i przygaszone kolory. Pasuje mi ta opcja, jest dość uniwersalna i spodoba się nie tylko przedszkolakowi, ale też małemu uczniowi.

drabina wieszak / kosz na pranie / lampa – góry / dekoracja – góry / granatowa poduszka / poduszka chmura / alfabet / worek

Zwierzęta. Wiem, że mogę Wam się tu zwierzyć (animal it to you), więc to powiem – normalnie aż mnie skręca, gdy widzę te motywy. Może dlatego, że malutka Ina miała kiedyś taką czapkę-liska?

miś tablica korkowa / wełniany dywan lis / podkładka / wieszak z pingwinem / wełniany dywan pingwin / poduszka królik / druk na płótnie z królikiem z aparatem 🙂 / koc / skrzynka z lisem

Mądry ten, kto umiał się zdecydować w minutę.

Ja nie umiem, potrzebuję telefonu do przyjaciela, zatem…

Która opcja podoba Wam się najbardziej! Dajcie znać w komentrzach, a potem się zobaczy – jak to wygląda w pokoju 6-latki.

Ten post będzie miał swoją kontynuację. Pokój Iny, z dodatkami od Limango, pokażę Wam niebawem. Stay tuned!

A teraz o Limango!

Limango to klub zakupowy. W skrócie – miejsce, gdzie możecie znaleźć fajne rzeczy po dużo niższych cenach. Dla osób takich jak ja, czyli z instynktem łowieckim, które tylko czekaja na jakieś promocje, okazje i bonusy – sklep idealny.

Fakt pierwszy – Limango oferuje świetnej jakości, markowe produkty, w bardzo korzystnych cenach.
Fakt drugi – warto być uważnym i śledzić stronę na bieżąco, bo kampanie – czyli oferty na konkretne serie czy produkty – trwają kilka dni.  Kto pierwszy ten lepszy!
Fakt trzeci – W Limango znajdziece ubrania, kosmetyki, rzeczy do domu, meble, zabawki, obuwie itp. 
Fakt kolejny
 – w ofercie są marki, o których mogliście nie słyszeć. A to znaczy, że macie okazję poznać niszowe i ekskluzywne firmy – i mieć ich produkty w swoim domu na przykład tańsze nawet o 80%. 🙂

 

_________________________________________________________________

Hello!

Słuchaj! 🙂

Jedną z większych przyjemności blogera jest kontakt z Czytelnikami. Trochę tu nas jest, nie znam jednak wszystkich. Jeśli jesteś tutaj po raz kolejny, to znaczy, że trochę się już znamy i lubisz mnie czytać. Mam więc prośbę – poznajmy się, skomentuj wpis i pogadajmy. 😉

Jeśli ten wpis Ci się spodobał i czujesz, że spodoba się też Twoim znajomym – będę wdzięczna, jeśli udostępnisz go na Facebooku.

Bardzo rozmowna jestem też na Instagramie. Rozkręcam się na Instastories (powoli, ale jednak), bywam też namiętnie na moim fanpage’u, a także na grupie ,,Bój się i działaj’’.

Let’s talk!

PS Dobrego dnia! 🙂

27 komentarzy

  1. Pastele…nie znudza sie! Bedziesz mogla je pozniej latwiej “wkomponowac” w zmieniajacy sie (z czasem) wystroj pokoju Inulki 🙂

  2. Jestem za lasem. Nie znudzi się długo. I kochana, sprawdź coś w ustawieniach, bo mam z lewej strony szeroki biały pasek a z prawej ucina fotografie 🙁

  3. Pastele byłyby wyborem, który ucieszy Was obie, dla Ciebie to pastel dla Iny będzie to róż:) Też powoli myślę o pokoju dla uczennicy, obie nasze za rok do zerówki. Choć i tak całe życie toczy się przy kuchennym stole, córka w swoim pokoju tylko śpi:) Ale niech tak będzie jak najdłużej i tak bokiem wyjdą później plakietki “Niezatrudnionym wstęp wzbroniony” 🙂 póki co te pokoje są raczej dla nas matek by oko cieszyły:)

  4. Ja i moja sześciolatka głosujemy za lasem! Ale moja córka nienawidzi różowego 🙂 od urodzenia. A trzyletni synek głosuje za zwierzatkami!!!

  5. Pastele – sama mam córeczkę, póki co mieszka kątem u rodziców w sypialni, ale za jakiś czas będziemy szykować jej pokój i zdecydowanie zainspirowała mnie pierwsza opcja <3

  6. jaką ławkę? Taką z uchylanym blatem i miejscem – wgłębieniem na kredki? Właśnie skończyłam odnawiać takie dwie, z lat 6-tych. już się nie mogę doczekać, kiedy wstawię je do nowych pokoi chłopców 🙂

  7. Może dlatego, że jestem mamą chłopaków i myślę innymi kategoriami – stawiałabym na las – te przygaszone kolory, spokój, może nawet Ina zechce do zestawu jakiegoś badyla w doniczce (to ma też walor edukacyjny, domowe ogrodnictwo to jakby lekcja biologii tylko bez lekcji :P)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *