Get the Tekstualna look # duża skórzana torba 

Moniko, powiedz, skąd ta skórzana torba?

10 lat temu byłam kobietą-torbą. Miałam ich myljon, każda większa od drugiej. Panie, ile ich było! Przełom nastąpił 4 lata temu, gdy za miliony monet, uzbieranych w pocie czoła, kupiłam sobie dużą, porządną, skórzaną torbę. Tę brązową. Spełnienie moich marzeń. Później pod choinką znalazłam taką samą, tylko jasną. To było kilka lat temu, a ja wciąż je mam i nie kupiłam żadnej nowej. I innych nie używam.

Już opowiadam jej historię. Otóż zakochałam się w niej u Charlize w domu, która to miała taką czarną i białą i ,,dała mi ponosić” taką czarną w majowy weekend x lat temu. Jakiż to był punkt do lansu. Nie dość, że miasto stołeczne Warszawa to jeszcze torba marzeń!

I tak oto marzenie zmieniło sie w plan, plan w zamiar, a zamiar w kuriera.

Piszę o tym, bo ten element mojej codzienności interesuje Was chyba najbardziej, bardziej niż to, z kim się spotykam, czy w ogóle z kimś, ile zarabiam i ile ważę. 🙂 A jak już zobaczyłam, że ktoś znalazł tekstualnego bloga wpisując hasło ,,Tekstualna torba” to nie mogłam inaczej postąpić. Jest potrzeba w narodzie, jest post!

Już zaspokajam Wasza ciekawość. Torba jest marki Slowbag, która nie ma chyba już sklepu online, natomiast można je jeszcze kupić O TU. (cholera, drogie, kiedyś były tańsze!!!).

Skórzana torba dlatego, że żyje dłużej niż ta z ceraty. Duża torba dlatego, że trzymam w niej całe życie, laptopa, notesy, dokumenty, rzeczy Iny, dodatkowe skarpetki, swetry. No wszystko! Lubię mieć wszystko w jednym miejscu. Te moje w dodatku są uniwersalne jeśli chodzi o formę i kolor, pasują do wszystkiego. Należy im się jednak wizyta w SPA w pralni chemicznej, zrobię to już niedługo!

Znalazłam kilka podobnych: 1 // 2 // 3 //

To tyle. Mam nadzieję, że odpowiedź na Wasze pytania była wyczerpująca hihi.

Ściskam!
M.

 

 

5 komentarzy

  1. Ja baaaaaardzo próbowałam zrezygnować ze skóry ze względów… pro zwierzęcych, ale klapa. Zarówno żadne buty nie przebiją trwałością skórzanych vagabondów, jak i żadna torba, która jest z czegoś sztucznego, nie wytrzyma naporu całego mojego świata. Nie chcę produkować milionów śmieci i odpadów więc skóra musi zostać. A choruję teraz na Tassel Bag od Przywara-Strzałka, bo mam ogromne torbiszcze i małą torebkę wielkości nerki, a nie mam nic co byłoby w średnim rozmiarze.

  2. Monika ten wpis to zlo 🙂 szczególnie w śnieżny przed wielkanocny poranek.
    zamówiłam różową:) jest rabat 35%

  3. A ja ostatnio się staram kupować coraz mniejsze torebki, żeby mniej rzeczy tam ładować, bo czasem jak dźwignęłam to jak tuzin cegieł… 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *