Czy zamienię się kiedyś we własną matkę?

Czasem się zastanawiam, ile we mnie jest z mojej własnej mamy. Ile jest teraz już, a ile zostało na później.

– Jesteś jak własna matka – powiedział mój Tata. Chodziło o jakieś remontowe sprawy, nie pamiętam dokładnie, jaka tu była sytuacja, ale pamiętam, że było to powiedziane z ironią, rezygnacją i machnięciem ręką. Coś w stylu – ojezu, nie wygram z tym.

No geny!

18 stycznia 2018. Oglądamy z Tatą i Iną ,,Vaianę’’. Jemy zestaw prawdziwego bajkomaniaka, czyli kabanosy i ryżowe krążki. Moja Mama wybiera inny relaks. A relaks według mojej Mamy to prasowanie.

3 maja 2018. Wracam do domu. Tata czyta książkę. Mama stoi za deską do prasowania i kończy prasować wór czystych, nieziemsko pogniecionych naszych ubrań. Bo czemu nie?

To tylko dwa przykłady. Był jeszcze marzec, jakiś kwiecień był, we wrześniu też moja Mama prasowała nasze ubrania. w 2016, 2017 i 2018 roku. Mama mówi, że ją to odstresowuje. Że lubi.

Jednak nie jestem kropka w kropkę jak moja Mama. Ja, gdy myślę o relaksie, mam w głowie spacer, czytanie, może i gotowanie… ale prasowanie?

Nie, prasowanie nigdy nie było na górze listy moich ulubionych domowych czynności. Prasuję, bo muszę i robię to tylko wtedy, gdy naprawdę nie mam już wyjścia. Prasuję, gdy już wielki wór z czystymi, ale wygniecionymi niemiłosiernie rzeczami, pęka w szwach. Albo gdy Ina nie ma już w czym iść do przedszkola.

Ale gdy już to się dzieje. Gdy rozkładam deskę do prasowania z zamiarem zmiany na lepsze mojego domowego świata. Gdy planuje zmienić chaos w porządek. Gdy zamierzam wyprasować pół garderoby, to… To robię wszystko, by prasowanie było dla mnie przyjemne.

Oto moje sposoby na przyjemniejsze prasowanie.

Oglądanie filmów i seriali podczas prasowania.

I teraz możemy rozmawiać!

Jesteśmy przebodźcowani, to fakt. Żyjemy szybko, robimy dużo rzeczy jednocześnie. Pewnie dlatego samo prasowanie jawi mi się jako strata czasu, bo przecież choć mam ręce zajęte, mogę oglądać, prawda?

Więc oglądam. Najczęściej to kino mało wymagające, przy którym nie muszę się skupiać. Jak w danym momencie w skupieniu prasuje kołnierzyk koszuli, nie martwię się, że coś mnie ominie.

Co oglądam, gdy prasuję?

  • komediowe seriale. Nowa ,,Dynastia’’ jest idealna.
  • komercyjne thrillery – tak na własne potrzeby nazwałam filmy, jak ,,Obsesja’’ z Beyonce.
  • idealne są filmy z Jennifer Lopez. Nie wiem, co jest w tej kobiecie, ale jak nikt inspiruje mnie do prasowania. ,,Pokojówka na Manhattanie’’ czy ,,Oczy anioła’’ – prasowalniczy klasyk.
  • gdybym miała stworzyć listę top filmów, które można oglądać podczas prasowania, na jej czele byłby pełnometrażowy ,,Sex and the city’’ 1 i 2. Gdy zacznę cytować dialogi z pamięci, znaczy, że stanę się mistrzem pasowania. Jestem już blisko.
  • jako fanka wszelkiego ,,tańczącego’’, polecam filmy, w których się tańczy. Jest ich tyle, że można wyprasować cały magazyn jednej z sieciówek. ,,Step up’’ ma chyba z 10 części. Do tego ,,Save the last dance’’, ,,Honey’’ (Tak, przyznaję się, oglądam. Niech usprawiedliwi mnie to, że w tym czasie PRASUJĘ), ,,Flashdance’’ i tak dalej.
  • ponieważ na co dzień nie mam czasu na oglądanie programów telewizyjnych, prasowanie jest idealne, żeby nadrobić np. wywiady. Następnym razem, gdy będę prasować, włączę sobie ,,Kubę Wojewódzkiego’’ w Nosowską i Podsiadło.   

Słuchanie audiobooków podczas prasowania

Audiobooki kocham, bo uwielbiam książki, a nie jestem już w liceum, by móc czytać książki przez długie godziny. Słucham audiobooków w drodze do pracy, gdy piszę teksty, gdy zmywam naczynia. I gdy prasuję. Wtedy zapominam się zupełnie, prasowanie idzie mi bardzo szybko – gdy historia z czytanej książki wciąga, czas mija błyskawicznie.

Czego słucham, gdy prasuję?

  • jakie było moje szczęście, gdy się okazało, że jedna z aplikacji z audiobookami ma ,,Sagę o Ludziach Lodu’’. Pamiętacie naszą ,,Grę o Tron’’ z lat 90-tych? Niedawno kupiłam całą serię na Allegro za 200zł. 🙂 Ale wracając do audiobooków – jedna książka to kilka bitych godzin słuchania. To jest tak przyjemne, że czasem żałuję, że nie muszę prasować częściej. Wtedy bez wyrzutów sumienia mogłabym się zapomnieć.
  • kryminały, thrillery, sensacyjne – prasowałam jak szalona, gdy słuchałam ,,Nieodnalezioną’’ Remigiusza Mroza. Nie dość, że wyprasowałam wszystkie rzeczy, to jeszcze umyłam kuchnię. Magia!
  • ciepłe historie dla kobiet, takie obyczajowe romansidła. Lubię książki Magdaleny Witkiewicz, nie tylko dlatego, że się znamy i kiedyś razem pracowałyśmy (a raczej ja dla niej), ale dlatego, że dobrze się kończą.

Poznajcie moje nowe żelazko.

Generator pary Philips PerfectCare Elite Plus. Mój nowy pretekst do tego, by oglądać filmy i słuchać audiobooki do woli. 🙂

Czym jest generator pary?

Generator pary to nie tradycyjne żelazko. Para wytwarzana jest w bojlerze, a generowana jest pod naprawdę wysokim ciśnieniem. Baza połączona jest ze stopą żelazka przewodem parowym, a para właśnie sprawia, że prasowanie jest łatwiejsze i szybsze. Bo nie trzeba siły, by idealnie wyprasować nawet bardzo wygniecioną tkaninę. Nie trzeba naciskać stopę generatora pary, by wyprasować np. jeansy. Tę pracę wykonuje para.    

Dla kogo jest generator pary?

To pytanie jest retoryczne, bo prasują wszyscy. Ale moim zdaniem generator pary jest dla osób, które lubią komfort, ale nie lubią się bezsensownie męczyć. Dla osób, które nie lubią tracić czasu, ale chcą efektu, czyli wyprasowanych idealnie ubrań.   

Jak działają technologie OptimalTEMP i DynamiQ?

OptimalTEMP pozwala prasować każda tkaninę bez konieczności regulacji temperatury. Czy prasuję jeansy, czy letnią sukienkę, czy obrus, czy ręczniki, czy jedwabną koszulę – nic nie zmieniam, nie przełączam. Ponadto żelazko z generatorem pary, nawet gdy zostawię je na tkaninie, nie przypali jej.

DynamiQ to określenie na czujkę w rączce, która aktywuje wytwarzanie pary tylko wtedy, gdy poruszam generatorem pary. To znaczy, że żelazko samo wyłącza parę, gdy przestaję prasować.

A teraz moja opinia. Co się zmieniło po prasowaniu z Philips PerfectCare Elite Plus? Trzy rzeczy, które zauważyłam i które mi się bardzo podobają. Prasowanie jest:

  • lekkie – sam generator pary jest lekki. Perspektywa godzinnego prasowania nie wiąże się z zakwasami następnego dnia. Ale chodzi też o to, że zwyczajnie przesuwam raz stopą żelazka po sukience i jest wyprasowana, nie muszę ani naciskać, ani wielokrotnie powtarzać ruchu – prasuje się lekko.
  • ciche – nie buczy, nie grzmi. Prasowałam, a obok na kanapie leżał 3-miesięczny Ernest i nic sobie nie robił z tego, że generator wyrzucał parę. Mam za sobą kilka doświadczeń z takimi urządzeniami i widzę, a raczej słysze różnicę – jest ciche. Oglądam film i przez ten moment, gdy naciskam przycisk, który wyzwala parę, słyszę dialogi.  
  • szybkie – prasuje się szybko, bo para jest bardzo skuteczna i jedną rzecz prasuje się chwilę. Bez powtórek. Można też prasować w pionie – a uwierzcie, gdy wybiegam z domu i nie mam czasu na rozstawianie mojego sprzętu do prasowania, szybkie prasowanie w pionie naprawdę daje radę!

Podsumujmy:

Ciuchy do prasowania: SĄ

Czas na długie prasowanie: BRAK

Rodzaj stopy: z powłoką TYTANOWĄ

Regulacja strumienia pary: AUTOMATYCZNA

Pionowy wyrzut pary: TAK

Automatyczne wyłączenie żelazka: TAK

Brak ryzyka przypalenia: TAK

System antywapienny: WBUDOWANY

Film: WYBRANY

Książka: LECI

Satysfakcja: DUŻA

Konkurs dla Czytelników:

Chcesz mieć swój własny, prywatny generator par Philips PerfectCare Elite Plus? Dziś do wygrania będą kody na 20% na dowolny generator pary ze sklepu Philips: https://www.philips.pl/sklep

W komentarzach pod tym postem opisz swoje metody na umilenie prasowania.

Konkurs trwa do: 13.11.2018

Regulamin konkursu: KLIK

Jury w osobie Tekstualna i spółka 🙂 wybiorą najlepszy pomysł godny przetestowania.  

 

ROZWIĄZANIE KONKURSU

kody na rabat 20% na generator pary ze sklepu Philips otrzymują:

Jola: A ja noszę prasowanie do sąsiadki – prasujemy, gadamy i z tego robi się całkiem przyjemny rytuał. 🙂

Agnieszka: Prasowanie było moją zmorą, do czasu kiedy deska stała w garderobie.
Teraz na czas do prasowanie przenosze ją do salonu, właczam muzyke i tanczę z zelazkiem w ręku, prasujac jednoczenie ubrania ! Ostatnio zdażyło mi sie również urządzić z dziećmi konkurs karaoke, połączyłam więc zabawe z pożytecznym. I ja i dzieci były zadowolone, a sterta ubrań zniknęla w szybkim tempie.

Monika: Ja lubię prasować w ciszy, bez telewizora, ew. jakaś cicha muzyka. Taka praca prosta, fizyczna powoduje, że mózg pracuje na innych obrotach. Popatruję sobie w okno i dumam. Wtedy często przychodzą mi do głowy ciekawe pomysły i rozwiązania. Tak samo działa pielenie.

Gratulacje! ::)) Proszę Was o kontakt mejlowy!

 

_________________________________________________________________

Hello!

Słuchaj! 🙂

Jedną z większych przyjemności blogera jest kontakt z Czytelnikami. Trochę tu nas jest, nie znam jednak wszystkich. Jeśli jesteś tutaj po raz kolejny, to znaczy, że trochę się już znamy i lubisz mnie czytać. Mam więc prośbę – poznajmy się, skomentuj wpis i pogadajmy. 😉

Jeśli ten wpis Ci się spodobał i czujesz, że spodoba się też Twoim znajomym – będę wdzięczna, jeśli udostępnisz go na Facebooku.

Bardzo rozmowna jestem też na Instagramie. Rozkręcam się na Instastories (powoli, ale jednak), bywam też namiętnie na moim fanpage’u, a także na grupie ,,Bój się i działaj’’.

Let’s talk!

PS Dobrego dnia! 🙂

14 komentarzy

  1. A ja kocham prasować! Też mnie to relaksuje. Ale niestety, urodziłam drugie dziecko byłam zmuszona stworzyc liste domowych priorytetow i spraw najważniejszych, żeby funkcjonować we względnym ładzie, ale też jakos zyc. Tym samym prasowanie wyladowalo gdzies na koncu listy i praktycznie zniknelo z mojego z2ycia. A szkoda, bo faktycznie, to byl dobry moment na ogladanie seriali 🙂

  2. Mam ten generator od kilku miesięcy. Nadal nie lubię prasować, ale muszę przyznać, że komfort jest o niebo lepszy 🙂 I nie trzeba martwić się o przypadkowe przypalenie ubrań, bo z tym sprzętem chyba nie na takiej możliwości. Skleroza też nie straszna, bo jak zostawisz włączone to nic się nie stanie… Same plusy. No, może wielkość jest na minus. Jednak tradycyjne żelazko można schować w szufladzie, a ten sprzęcior wymaga miejsca, ale i tak polecam! 😉

  3. Najlepszym sposobem na prasowanie jest nie pranie 😀 nie brudzisz, nie pierzesz, więc nie prasujesz. Ale… To nie możliwe. Zakładam słuchawki na uszy, muszę, bo młody człowiek mi się buntuje, jak za głośno gra muzyka, on nisko bodźcowy jest – efekt życia bez telewizora, komputera itd, a ja bez muzyki nie prasuję. Tak więc słuchawki, salsa i niech mnie nogi niosą… A ręce żelazko. Z reguły prasuję dwa razy dłużej niż powinnam, bo więcej tańczę niż prasuję, ale… W sumie kto mi zabroni? Nie polecam wina do tego zestawu, bo zapomina się o prasowaniu i kończy się to zapachem spalenizny w
    całym domu przez tydzień. Kiedyś odprężałam się przy prasowaniu. Teraz? Wolę robić bardziej przyjemne rzeczy. Żelazko muszę wymienić, ma swoje 10 lat wysłużone, naprawdę wysłużone, bo nie wyjdę z domu niewyprasowana. A że prasuję nawet pościel… To… No muszę zmienić 😱

  4. Ja lubię prasować w ciszy, bez telewizora, ew. jakaś cicha muzyka. Taka praca prosta, fizyczna powoduje, że mózg pracuje na innych obrotach. Popatruję sobie w okno i dumam. Wtedy często przychodzą mi do głowy ciekawe pomysły i rozwiązania. Tak samo działa pielenie.

  5. Też słucham audiobooków podczas prasowania, ostatnio Murakamiego… Choć i w ciszy z widokiem na ogród bardzo lubię. W ogóle lubię, ale tylko jak mam akurat ochotę 😉

  6. Prasowanie było moją zmorą, do czasu kiedy deska stała w garderobie.
    Teraz na czas do prasowanie przenosze ją do salonu, właczam muzyke i tanczę z zelazkiem w ręku, prasujac jednoczenie ubrania ! Ostatnio zdażyło mi sie również urządzić z dziećmi konkurs karaoke, połączyłam więc zabawe z pożytecznym. I ja i dzieci były zadowolone, a sterta ubrań zniknęla w szybkim tempie.

  7. Nie znoszę prasować. Jedynymi sposobami abym w ogóle się za to zabrała jest włączenie dobrego filmu lub serialu albo audiobooka. I nie może to być pierwszy lepszy odmóżdżacz tylko coś wciągającego, co wywołuje pauzy na analizę, ekscytację lub inne przestoje. Wtedy prasowanie, a raczej czas spędzony przy prasowaniu jest całkiem przyjemny 🙂

  8. Ja nienawidzę prasować i to ałtsorsuję, ale właśnie to chyba wina mojego kiepskiego żelazka, że nie cierpię tego robić, bo jakby samo sprawianie, że pognieciona rzecz staje się gładka, jest bardzo przyjemne 🙂

  9. dla mnie to sztuczny problem, bo ja nie lubię prasować i… nie prasuję, po prostu. Rozwieszam ubrania tak, że nie są wygniecione, a nawet jeśli są, to mi to nie przeszkadza. Mam 99% ubrań, których nie trzeba prasować, tzn wg moich standardów. Czasami coś prasuję, jeśli rzecz i okazja naprawdę wymaga prasowania ale to pojedyncze rzeczy i baardzo rzadko. Kilka razy w roku? Raz na kilka lat?

  10. dla mnie to sztuczny problem, bo ja nie lubię prasować i… nie prasuję, po prostu. Rozwieszam ubrania tak, że nie są wygniecione, a nawet jeśli są, to mi to nie przeszkadza. Mam 99% ubrań, których nie trzeba prasować, tzn wg moich standardów. Czasami coś prasuję, jeśli rzecz i okazja naprawdę wymaga prasowania ale to pojedyncze rzeczy i baardzo rzadko (a dziecięce rzeczy na co dzień nigdy tego nie wymagają) 😉 Kilka razy w roku? Raz na kilka lat?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *