Co robią kobiety, gdy jest im smutno, czyli 19 sposobów na uśmiech

Co robicie, gdy jest Wam smutno?

Gdy jestem smutna, jestem do niczego. Leżę dwie godziny na kanapie, patrzę w okno i nie robię nic więcej. Po prostu – jest mi smutno. Dużo energii kosztuje mnie podjęcie jakiegoś działania, które odwróciłoby moje myśli od tego, że aktualnie nie czuję się sama ze sobą najlepiej, albo od czegoś, co mnie zasmuciło, zmartwiło, zdołowało.

Ostatnio po prostu wyszłam z domu. Pomogło i to bardzo.

Zapytałam swoje Czytelniczki, co robią, gdy jest im smutno. Czy to daje rzeczywisty obraz tego, co daje kobietom ulgę, gdy mają zły dzień? Moim zdaniem tak, bo wymienione zostały rzeczy, które sama, w większości, bym zrobiła. I tak naprawdę nie ma wcale aż tak wielu pomysłów. Czyli jednak poprawiają nam nastrój podobne rzeczy!

  1. Spacer. Jeden z moich ulubionych sposobów. Trzeba się ubrać, pomalować (jeśli wcześniej szlochało się w poduszkę). Nadal uważam, że spacerując można odnaleźć siebie. Gdy mogę, idę późnym wieczorem połazić. Idealnie, gdy jest ciepło. A jeśli nie… i tak jest fajnie.
  2. Wino. Ja akurat nie poprawiam sobie tak nastroju, ale totalnie rozumiem.
  3. Taniec. Na imprezie, na ulicy, przed lustrem – znam, popieram, polecam. Mój problem polega na tym, że nie wiem, gdzie się w Trójmieście imprezuje. Znam 2 miejsca, góra trzy. No i, umówmy się, nie pójdę potańczyć w środku tygodnia, gdy Córa śpi w domu. Dlatego dobrze, że mam duże lustro. 🙂
  4. Płakanie… na filmach. Albo samo płakanie, które podobno działa terapeutycznie. 🙂 No i filmy. Jednym z takich filmów dobrych na kobiece smutki jest Jedz, módl się i kochaj. Ja czasem idę po najmniejszej linii oporu i włączam najgorsze romansidło świata. Albo to najnajnajlepsze, czyli Prawdziwy Romans, mój ulubiony film.
  5. Sen. Czasem najlepiej dać sobie chwilę nie myślenia o tym, co męczy. Idź spać, jak się obudzisz, zrób sobie kawę. Będzie dobrze.
  6. Jedzenie. Głównie chodzi o gluten, bo co jak co, ale makaron z czymś dobrym, ooo carbonara na przykład, to najbardziej skuteczny poprawiacz nastroju. Makaron ma chyba jakiś magiczny rozweselający składnik. 🙂 Też tak uważacie?
  7. Czekolada, kakao i budyń. Czekolada do potęgi, duuużo czekolady, Nutella jedzona łyżką, mleczna z okienkiem, tiramisu z Biedronki…
  8. Kawiarnia i kawa. Kawa niektórych stawiana nogi, niektórzy lubią jej smak, więc od raz czują się lepiej, inni muszą po prostu wyjść do ludzi, posłuchać rozmów, szumu mielonej kawy. Ja wolę wziąć kawę na wynos i iść na długi spacer.
  9. Słodycze. Czekolada to nie słodycze, czekolada to czekolada. 😀 Jakie słodycze najszybciej poprawiają Wam nastrój?
  10. Przemeblowanie. Idealna rzecz. Nie dość, że zajmuje myśli, to jeszcze potem człowiek czuje, że wchodzi do gry na nowo, ma nową energię. A wystarczy zamienić stół z kanapą.
  11. Kąpiel. Muzyka, świeczki, baaaardzo ciepła woda, cisza w domu. Idealna sytuacja, by się wysmucić za wszystkie czasy i szybko wrócić do siebie.
  12. Książka i muzyka. Czyli coś, co koi nerwy. Moja ulubiona książka to Zrób mi jakąś krzywdę. Wczoraj w końcu przysłano mi audiobooka i teraz sobie słucham… Ale ta książka bawi mnie do łez. Jeśli miałabym wybrać jedną książkę, którą miałabym czytać na doła, to właśnie ta Żulczyka.
  13. Rozmowa. Ten punkt cyba powinien być jako pierwsze. Telefon, fb, sms-y – każda forma jest dobra. Mi rozmowy zawsze pomagają, jestem osobą, która musi się wygadać.
  14. Szybka jazda autem z muzyką na full. Jestem w stanie w to uwierzyć. Jazda z Basią autem to jedna z większych przyjemności w moim życiu. Nie da rady robić tego na smutno. 🙂
  15. Sprzątanie. Jeden z moich ulubionych sposobów. Działa podobnie jak przemeblowanie. Człowiek ma wrażenie, że zaczyna panować nad swoim życiem.
  16. Zakupy. Co by była ze mnie za kobieta, gdybym tego punktu nie wstawiła do zestawienia. Tego nie muszę Wam tłumaczyć. Czasem wydanie kilkudziesięciu złotych działa jak masaż stóp.
  17. Sport. bieganie, zumba, basen, rower. Co Wam pomaga najbardziej. Ja wybrałabym taniec. Albo spacer.
  18. Przytulanie. Do dziecka, do faceta, do przyjaciółki, do mamy, do psa czy kota. To jest ważny punkt. Pomaga!
  19. Fryzjer. Nooo i kosmetyczka, masażystka. Każda opcja, która gwarantuje nam lepsze samopoczucie poprzez ładne paznokcie, włosy, twarz czy rzęsy jest mile widziana. Ja bym brała cały pakiet. Albo masaż, o!

A najlepiej czasem pozwolić sobie na smutek. Ja tego nie robię zbyt często. Nie lubię. Walczę sama ze sobą, czasem z sukcesem, czasem nie. Ale w końcu od czego jest 19 powyższych punktów.

A jakie są Wasze ulubione sposoby na walkę z chandrą? 

 

25 Comments

  1. Masło orzechowe Reply

    Z tym Eat pray love trafiłaś idealnie, bo to właśnie film, który puściłam sobie na doła dwa dni temu! Pomaga zdecydowanie

  2. Prysznic z myciem włosów i pilingiem. Dłuuugi, ciepła woda strumieniami (koniecznie mycie włosów) działają jak katharsis. jakbym ten cały smutek, syf mentalny tego świata fizycznie zmywała i do kanału. Po tym rytuale czuję się Nową Sobą – czystą fizycznie i psychicznie, gotową, otwartą na DOBRO.
    Winko (max 2 kieliszki) wieczorem, toasty z ciągnącym serem 🙂

  3. Kawa na wynos i dłuuuugi spacer (do czasu wypicia owej kawy lub potrzebą skorzystania z toalety lub innego ustępu :-))

  4. Po pierwsze inspirujesz mnie w trudnych chwilach,,,,
    po drugie… mamy patrzeć na pocieszenie ze swojej strony, a nie innych, czyli wynaleźć sobie, to co lubimy, a nie inni, to co nam pomaga, a nie innym, aczkolwiek innych sposoby są przydatne i inspirujące
    po trzecie…do tej pory miałam doła, że leżę, śpię w momentach kryzysu, ale dzięki Tobie wiem,że są potrzebne, inspirujące i budujące, regenerujące wręcz,,, Jesteś mi potrzebna, a zarazem i nie!! Ale wiem, że są kobiety, które podobnie odczuwają. Po prostu BĄDŹ!!

  5. Żulczyk najlepszy 😀 tez uwielbiam zrob mi jakas krzywde. Slepnac od swiatel to juz w ogole byla najlepsza lektura, a teraz zaczytuje sie we Wzgorzu psow. Tez sie swietnie zapowiada 😉

  6. Ja chodzę, duuużo chodzę. Jak to mówię: trzeba to wytuptać. Tuptać, tuptać i tuptać! 😉

  7. Przytulić się do męża. Albo kupić sobie bukiet ulubionych kwiatków. Czasem oglądanie zdjęć, czasem kąpiel z muzyką cave’a w tle. U mnie działa. 🙂

  8. Rozwiązywanie równań różniczkowych, zdecydowanie! Najlepszy sposób na poprawę humoru 🙂

  9. Trampoliny -wersja fitness , the „Rain of self compassion” Tary Brach i spacer po górkach. Gluten +nabiał -parmezan;)

  10. when nothing goes right, go to sleep – tym się kieruję:) ale ostatnio w fali okropnej chandry kupiłam bilety do Pragi i zatraciłam się w uliczkach – sama ze sobą- pomogło:)
    p.s. Bardzo się cieszę, że trafiłam ne ten blog!

  11. Pingback: Majowe znaleziska z sieci | ekopozytywna

  12. A ja lubie się tak po prostu, najzwyczajniej w świecie zakokosić pod kocem u wysmucić za wszystkie czasy. Tak, to mój sposób na dola/chandrę/załamanie. Nie występuje na szczęście często, ale jak juz sie zadzieje, to wtedy leżę, płacze, myśle, analizuje, planuje, pije wino, może cos oglądam, moze zagryze (niewystępującym na porządku dziennym) chipsem. I finalnie zasypiam. Pod kocem, na kanapie, bez kąpieli, w rozmazanym makijażu.
    Kiedy rano patrzę na siebie w lustro to humor od razu sie poprawia. Twarz niczym z horroru, ale chociaż oczy przepłukane – bardziej niebieskie i myśli pozbierane. 🙂

  13. Zielony Apple Reply

    Przy stresie i smutku nie jestem w stanie jeść, więc jedzenie odpada. Alkohol moje smutki wyolbrzymia i wyciąga na powierzchnię. Fryzjer, centrum handlowe czy kosmetyczka dla introwertyczki z lekką fobią społeczną – koszmar. Przyjaciół uwielbiam, ale po ‚wygadaniu się’ jest mi lepiej tylko przez chwilę – potem mi wstyd, że się otworzyłam. Zostaje długi spacer z ukochaną muzyką w uszach albo „Smażone zielone pomidory” 🙂 🙂 🙂 A i jeszcze bieganie albo siatkóweczka!

  14. Na dzisiejszy kryzys najlepsza jest posiadówa u Tekstualnej na blogu, a potem Żulczyk. W tle uspokajająco brzęczące radio. Otwarte okna przez które wpada chłód i wilgoć po deszczu. Trochę płaczu, trochę kawy lub herbaty i dobrej czekolady. U mnie też obowiązkowo zupa- najlepiej z makaronem 😉

  15. Pingback: Majowe znaleziska z sieci - ekopozytywna

Leave A Reply

Navigate