Chwila, moment #4

Brakuje mi chwili. Przez ostatnie dni brakuje mi chwil, trochę tak, jakby mi brakowało powietrza. Chciałabym sobie usiąść i nie robić nic, ale jakoś tak… brakuje mi czasu. Piszę tego posta lekko wkurzona na wszystko. Bo czuję, że wszystko mnie goni. Presji więcej niż motywacji. A powinno byc odwrotnie.

1. 4 numer The Mother MAG rusza do drukarni. To znaczy, że wszyscy wstają o świcie i robio. Ja też. I choć lubię wstawać rano, ostatnio tak zamulam, że… Przedłużam ten moment patrząc w okno, a zauważyłam, że mieszkańcy domu obok wstają jeszcze wcześniej niż ja. Więc przez 10 minut, zanim zmuszę nogi do wstania, patrzę za okno i zastanawiam się, co robią tamci ludzie, którzy mieszkają tam, gdzie pali się światło. Jedna ze spokojniejszych chwil mojego dnia. Chyba potrzebuję wakacji.

2. Dostałam mandat w tramwaju. Przyjęłam go z godnością, acz żalem. A dostałam za to, że moja karta miejska była o jeden dzień przeterminowana. Byłam pewna, że mam jeszcze 2 dni, a jednak nie. I tu się zastanawiam – czy to jest fair. Czy nie mogłoby być tak, że takie osoby, które naprawdę ZAPOMNIAŁY, mogłyby doładować swoją kartę, która kosztuje 100zł, a nie płacić mandat 136 zł + jeszcze kartę za 100zł. Nie mogłoby być tak? 🙂

Kiedy ostatnio złapał Was kanar?

3. Tata przywiozł mi biurko. Tylko tyle chciałam powiedzieć. Fajnie jest mieć pasujące do siebie biurko. Teraz tylko muszę znaleźć mu miejsce. Ale spokojnie…

A co u Was?

Wszystko dobrze?

 

_________________________________________________________________

Hello!

Słuchaj! 🙂

Jedną z większych przyjemności blogera jest kontakt z Czytelnikami. Trochę tu nas jest, nie znam jednak wszystkich. Jeśli jesteś tutaj po raz kolejny, to znaczy, że trochę się już znamy i lubisz mnie czytać. Mam więc prośbę – poznajmy się, skomentuj wpis i pogadajmy. 😉

Jeśli ten wpis Ci się spodobał i czujesz, że spodoba się też Twoim znajomym – będę wdzięczna, jeśli udostępnisz go na Facebooku.

Bardzo rozmowna jestem też na Instagramie. Rozkręcam się na Instastories (powoli, ale jednak), bywam też namiętnie na moim fanpage’u, a także na grupie ,,Bój się i działaj’’.

Let’s talk!

PS Dobrego dnia! 🙂

 

 

5 komentarzy

  1. Z tym mandatem to mogłoby. Zwłaszcza że jest historia wpłat 🙂 Rok temu też mi się pomyliły daty i się okazało, że jadę na nieważnym bilecie, i, oczywiście, dowiedziałam się tego w momencie kontroli. I tak się też zastanawiałam, że skoro mam kartę od 10 lat i od dziesięciu lat co miesiąc wpłacam bez żadnej wpadki, to chyba może o czymś świadczyć… no ale trudno – plus jest taki, że teraz pilnuję tego biletu podwójnie 🙂 za to dzisiaj nakrzyczał na mnie kierowca autobusu, bo odebrałam telefon. Rozumiem, że mogło mu to przeszkadzać i spoko – rozłączyłabym się, ale czy nie byłoby miło, gdyby zwrócił uwagę grzecznie? Wtedy ja równie grzecznie wyłączyłabym telefon i pojechalibyśmy sobie dalej miło i przyjemnie. A tak była afera na pół autobusu i w konsekwencji musiałam pana zgłosić do dyspozytorni, bo ja jednak nie lubię, jak się na mnie krzyczy. Twoją metodą staram się dzisiaj szukać plusów w minusach, ale idzie mi na razie opornie 😉 Dzięki za ten wpis! Dobre biurko nie jest złe!

  2. Mi brakuje chwilów w liczbie wielce mnogiej odkąd urodził się synek czyli dokładnie dziś 19 miesięcy. I ten czas nieuchronnie co dnia tak spitala i spierdziela a ja powoli popadam w panikę i żal, że maluszek tak szybko rośnie a że przy córce ten czas Szanowny był jakiś łaskawszy… I planów mam tyle a ciągle nie nadążam a przecież chciałabym zrobić tak wiele….
    No to się wylałam na dobre :[

  3. A próbowałaś napisać odwołanie? Mój kolega miał ostatnio podobny problem – bilet regularnie opłacany od kilku lat, a jedna wtopa z przegapionym terminem i od razu mandat. Napisał odwołanie, argumentując jak wyżej, że przykładny obywatel – i mandat anulowali. We Wrocławiu rzecz się działa. Próbuj, warto! Pozdrowienia! 🌻

  4. Ja kiedys mandat dostalam w pociagu, a dzien caly mialam wyjatkowo paskudny. I na sam koniec jeszcze ten mandat. Tez o jeden dzien. Konduktor mi mandat wlepiał a mi łzy leciały krokodyle, na niesprawiedliwosc swiata. Nie potrafilam ich zatrzymac. Ale czasem tak jest ze to ta kropla o jedną za dużo i cos w nas peka. Dobrze ze twoj mandat nie trafil na taki dzien.

  5. Niestety z wygodnego doładowania sieciowki przeszłam na bilet papierowy miesięczny. Jestem trochę roztrzepana i zapominam więc mogę zajrzeć do portfela i sprawdzić zawsze do kiedy mam bilet, bo…mialam już taką sytuację dwa razy

    Co u mnie?, też dopadlo mnie zmęczenie. A na nie najlepszy jest wieczór z prasa The Mother Mag Kukbuk i kubek kakao.

    A co do MM – nie mam dzieci a kupuje. Kupuje przeglądam zachwycam się i podrzucam teściowej in spe lub kuzynce by też poczytały =) dobra robota!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *