Uncategorized

Jeszcze walczymy. Nie przegrałyśmy. Czyli o zaczynaniu od nowa.

Zaczynanie od nowa to nie usprawiedliwianie swoich błędów czy porażek. To nie afirmacja tego, że coś nam się nie udało. To nie jest patrzenie na świat non stop kolor przez różowe okulary od luiwitą i brak konsekwencji  – aaaa, nie tym razem, to następnym. A jak nie następnym, to kolejnym. Zaczynanie od nowa to nie pójście na łatwiznę. To raczej uporczywe udowadnianie samemu sobie, że jeszcze na coś mnie stać, jeszcze walczę, jeszcze jest nadzieja, że w końcu będzie dobrze.

Kiedy najlepsze, co możesz zrobić, to odpuścić.

Odpuść, mówią. Bo się zajedziesz, mówią. A Ty czujesz, że nie możesz. Bo przecież nikt za Ciebie ,,tego” nie zrobi. Nikt nie ogarnie, nikt nie weźmie odpowiedzialności, nikt nie zastąpi. Więc trzymasz te sznurki. Kurczowo trzymasz te baloniki na lince, choć dłonie bolą. Paznockie wbijają Ci się w skórę, ale twarda jesteś. Sztuka odpuszczania? A co to takiego?

Coś Ci powiem. Jeśli tak kurczowo trzymasz to swoje życie, jesteś swoim własnym żandarmem, na baczność stawiasz każdą komórkę swojego ciałą – bedzie Ci bardzo ciężko.

Wyobraź sobie, że płonie Twój dom

23 grudnia 2017 roku. Obudziła się o 2:04. Często się potem zastanawiała nad tym ,,cudem” przebudzenia. Niektórzy mówili,  że obudził ją jej tata, z nieba. Inni, że to cud, jeszcze inni, że być może Magda Kruk ma coś jeszcze na tym świecie do zrobienia.

Obudziła się i zobaczyła, że za oknami sypialni jest jasno. Jasno jak w dzień. Po sekundzie przebudzenie. Wybiegła z domu. Nigdy tego nie zapomni. Zamyka oczy i widzi, jak płonie dach.

Wbiega z powrotem i krzyczy: ,,Ala, Janek – wstawać, szybko, dom się pali!!!”

Tylko daj, daj i daj. O 500+, ambicjach i przyszłości bez dziecka.

Mój ulubiony kawał ostatnio. Żona? Nie chcę mieć żony. Na co komu żona, tylko daj, daj i daj.

Dlatego nie mam żony. 🙂

Kilka dni temu bardzo mnie zaskoczyła pewna wypowiedź. ,,Zachciało mi się pracy legalnie, efekt zabrane 500 + i fundusz stwierdził, że za dużo zarabiam i co zostałam bez 500 +, bez alimentów z gołą wypłatą i 2 dzieci”.

ludzie, którzy są trucizną

To jest bardzo proste. Wystarczy powiedzieć, że ci się to nie podoba. Psujesz mój nastrój, zachowujesz się nie fair. Wystarczy powiedzieć, że wychodzisz na spacer, bo nie masz ochoty, by czyjś zły dzień narzucił rytm twojemu. Wystarczy życzyć komuś miłego dnia, by zatrzymać lawinę słów.

Jeśli tak mało trzeba, by odsunąć toksyczną osobę od siebie, to dlaczego jeszcze tego nie zrobiłaś?

Navigate