Przerwa

Przerwa #6

Czasem zdarzy mi się przeczytać coś taniego. Czyli coś, co kosztuje 9,90 zł w kiosku ruchu i traktuje o miłości. 🙂 U-wiel-biam! Aktualnie właśnie raczę się takimi opowieściami w celu wywietrzenia mózgu po ciężkich opowieściach, thrillerach medycznych, sensacyjnych gonitwach i motywacyjnych bełkotach. Jedna z tańszych terapii rozweselających, jakie znam. 🙂

Kilka dni temu oplułam monitor ze śmiechu.

Czytam sobie, czytam. No i nagle:

Przerwa #3

No cześć!

Tak, jak wczoraj był bardzo, bardzo dziwny dzień, tak dziś – zwrot o 180 stopni, lżej jest, przyjemniej. I tak sobie dzielnie pracuję od jakiejś 8:30, jestem po maratonie  disco polo – pierwszy idol – kaja paschalska – gosia andrzejewicz – szymon wydra – kroplą deszczu… I jak się już pośmialiśmy, to włączyłam sobie Lion Babe, O.S.T.R… i teraz ta piosenka. I to jest, moi państwo, właśnie to. Dźwięki, które zgadzają się z rytmem mojego dnia, nastroju i kawy kapiącej w ekspresie.   

Przerwa #1

Zawsze zazdrościłam tym, którzy wyłażą na papierosa. Więc wyłaziłam z nimi. Albo i nie, natomiast zazdrość została. I właśnie teraz, kiedy chłopcy są na papierosie, a ja dopijam strasznie mocną kawę, postanowiłam zrobić przerwę. Wam i sobie.

Navigate