3 rzeczy

3 nowe rzeczy

Nowe, nowe, nowe jest!

Ten wpis jest sponsorowany przez nudę, brzydką pogodę, niską temperaturę i ciśnienie, zimne kaloryfery i rozgadane dziecko. Czyli wszystko co sprawia, że czekam na to, aż weekend się skończy i będę mogła iść do pracy posiedzieć w cieple i spokoju. I ciszy. Ha!

Ostatnio dużo się dzieje. Tak, że głowa moja nie ogarnia. Nie sądzę, żeby ten stan był różny od tego, w którym żyję od kilku lat, ale myślę, że to kwestia zmiany rzeczy, którymi się zajmuję. Bo te rzeczy, które dają mi emocje, są po prostu bardziej angażujące. Są stale w mojej głowie, która od nich nie odpoczywa. Nie chce od nich odpocząć. Chce, by się działy!

Nowości w moim domu? Proszę, oto one! Oto nasze piękne kandydatki.  

3 nowe rzeczy

Mam Wam tyle do pokazania!

Tydzień temu, gdy wróciłam wieczorem w niedzielę od Basi do Gdańska, pierwsze co zrobiłam, to wyrzuciłam wieeeeeelki karton śmieci. Tak bardzo chciałam pozbyć się zbędnej materii, którą gromadzę nie wiadomo nawet jak i kiedy. Zawsze sobie mówię, że robię miejsce na nowe. W końcu od jakiegoś czasu próbuję żyć życiem Zero Waste. 😀

No i mam nowe. 🙂

3 nowe rzeczy

Dawno nie spowiadałam się z tego, co mam. Może dlatego, że więcej rzeczy sprzedałam, oddałam czy wrzuciłam, niż kupiłam czy dostałam. Moja wewnętrzna minimalistka klaszcze w dłonie. A zaraz obok niej stoi Beyonce i grozi mi palcem. Bo ja czasem lubię na bogato. 🙂 Mam konflikt wewnętrzny, jestem Konradem Wallenrodem minimalizmu.

3 rzeczy, których najbardziej w życiu żałuję

Czego żałujecie, ale tak najbardziej na świecie?

Ha! Mam Was! Na bank większość z dumą powie – NICZEGO. I teksty typu – wszystko jest albo błogosławieństwem, albo nauką. Trochę tak, a trochę bzdura.

Na ogół się z tym zgadzam. Głównie wtedy, gdy nie chodzi o mnie. 🙂 W moim życiu wiele jest rzeczy, na które mogłabym spojrzeć z miną ,,oho, ależ nauka”. Ale są trzy rzeczy, które bolą mnie najbardziej.

3 nowe rzeczy

Gdy już myślałam, że wciąż tylko stare i stare, to nowości mnie wręcz zasypały. I to takie, że hej dobre.

Jestem ostrożną użytkowniczką kosmetyków. Ale jak już coś znajdę, to jaram się jak stara stodoła. Na koncie mam kilka odkryć, ale dwa są super i dlatego dziś post o 3 nowych rzeczach, w tych dwóch kosmetykach. Plus kawał, a raczej kawałeczek białej sztuki prosto z Pragi. 

3 nowe rzeczy [które robią dobrze]

Doceniam rzeczy, które sprawiają, że czuję się fajną sobą. Nie ma reguły. Różnie bywa. Czasem to zimna pościel, czasem krem do rąk, który pachnie tak, że… Jestem za tym, by otaczać się rzeczami, które sami wybieramy, a nie byle jakimi, przypadkowymi.

3 rzeczy, które potrafią mnie postawić do pionu. Sprawiają, że czuję się fajnie, dobrze. Sprawiają mi przyjemność. Bo ja lubię, gdy jest mi przyjemnie.

3 nowe rzeczy

Nowości mam w domu. Dziś do domu pojechała moja nowa energia, energia w postaci Basi i Tomka. Została nowa/stara komoda, którą Basia przywiozła mi z Warszawy i kwiaty od Tomka. Piszę ten wpis słuchając Chilli Zet Soul i jedząc pączka łyżką, bo nie chce mi się myć rąk z lukru. Lenistwo na 100%. Nowy stan w moim życiu.

Jakiś czas nie było tu nowości, więc dziś będzie dużo.

3 nowe rzeczy

Jest magia! Czuję ją trochę, już jest, nareszcie! Czekałam na nią bardzo długo i pojawiła się. Czuję, że zdarzy się coś dobrego i to niedługo!

Mam fazę na czerpanie energii z przedmiotów, które mnie otaczają. Lubię ładne rzeczy. Ostatnio – jasnoróżowe. A teraz mam w domu kilka takich pastelowych rzeczy, w tym jedną wyjątkową.

3 nowe rzeczy Iny

Jest taka mała dziewczynka, która lubi kolor brokatowy i barbinowy. Lubi malować po ścianach, czytać książki z pamięci, przebierać się za księżniczkę, tańczyć przed lustrem, śpiewać ,,Mam tę moc” w dialekcie. I ta dziewczynka ma trzy nowe rzeczy, które lubi lub zaraz polubi, bo jeszcze nie zdążyła tego czegoś poznać.

Wchodzisz do pokój Iny i nie wiesz, na co patrzeć. Tam jest wszystko. I do tego nowe 3 rzeczy. 🙂

3 nowe rzeczy

Jak to światło potrafi przywrócić chęć do życia. A raczej podkręcić ją, ubarwić, podkreślić, pokolorować.

Dzień dłuższy niż noc, chęć większa niż niemoc, uśmiech mimo zmęczenia, kawa tylko z mlekiem. Słucham sobie Bajmu, piję wodę z kranu. W zabawowej aplikacji na FB wyszło mi, że jestem podobna do Beyonce. W końcu ktoś profesjonalnie i oficjalnie to potwierdził. Dzień zaczyna się fantastyczna. A teraz jeszcze 3 nowe rzeczy, które ostatnio non stop kolor mam w zasięgu wzroku. 

Navigate