3 nowe rzeczy

Jest magia! Czuję ją trochę, już jest, nareszcie! Czekałam na nią bardzo długo i pojawiła się. Czuję, że zdarzy się coś dobrego i to niedługo!

Mam fazę na czerpanie energii z przedmiotów, które mnie otaczają. Lubię ładne rzeczy. Ostatnio – jasnoróżowe. A teraz mam w domu kilka takich pastelowych rzeczy, w tym jedną wyjątkową.

  1. Mammazine. Pierwszy numer drukowany wyszedł kilka dni temu. Możecie go kupić albo w Empiku, albo na stronie magazynu.
    Mammazine jest tworzony od kilku lat. Jak powstał? Pewnego jesiennego wieczoru, przy białym stole. To była bardzo spontaniczna, albo bardzo dobra i przemyślana decyzja. Pierwszy numer wyszedł w grudniu 2013 roku…
    Magazyn tworzą teraz trzy bardzo mądre, twórcze, odważne i zdeterminowane kobiety – Emilia, moja siostra, Bogna, z którą siedziałyśmy wtedy przy tym białym stole i Gosia. Dziewczyny postanowiły, że wydrukują magazyn, żeby można było wziąć go w dłonie i przeczytać spokojnie, na kanapie.
    Udało się! To się wydarzyło. A wiecie, co to znaczy? Że marzenia się spełniają!
    Magazyn możecie zamówić, by przyszedł do Was pocztą. Namawiam Was bardzo, każdy numer jest wypełniony mądrą, kobiecą treścią. Jest pięknie wydany, a to na przykład dla mnie jest bardzo ważne.
  2. Wszyscy teraz piszą o kremie Yope, ja też napiszę, a co. Bo bardzo podoba mi się opakowanie. Bardzo. Przyznam, że nie znam się na kremach i ich skuteczności. Krem to krem, przepraszam, nie jestem specjalistką. Ale lubię go mieć w torebce, bardzo ładnie i świeżo pachnie. No ale to opakowanie… Dla tego różowego koloru i tubki wszystko!
  3. Lubię kolorowe skarpetki. Szukałam takich tiulowych i mam. Moja wewnętrzna Beyonce tańczy w nich.

Go go, Power Pink Pastel Ranger!
Niech różowa moc będzie z Wami <3
Miłego wieczoru, smacznego!

3 komentarze

  1. Tiulowe skarpety? To mnie zszokowałaś Ci powiem. Serio. Nie miałam pojęcia, że coś takiego wymyślili, ale nie mam pojęcia czy ten materiał do stóp się akurat nadaje.
    Świetna sprawa, że kobietki zamieniają marzenia w czyny. Ja kobiecej tematyki nie lubię zbytnio, ale sprawa genialna.

  2. No ale skąd te skarpety? No zdradź, zdradź, bo ja ostatnio mam skarpetomanię i kupuję takie szalone zakręcone, ale powoli mi się kończą miejsca, w których szukać (bo po prostu kupiłam już wszystko co dostępne).

    Swoją drogą, widziałam, że Ty też masz ten fetysz. Uważam, że mogłabyś spokojnie zrobić projekt fotograficzny o skarpetach 🙂

Leave A Reply

Navigate