3 nowe rzeczy

Wiecie, co robię? Leżę sobie w moim panieńskim pokoju w mym domu rodzinnym. Otoczona gazetami do przeczytania. Po czekoladzie z orzechami zostało wspomnienie, herbata wypita, włączyłam sobie Idola, by jeszcze bardziej ,,powrócić” do czasów licealnych. Bo tak wyglądały soboty 15 lat temu. Nawet kapcie z kokardkami założyłam. Let’s chill! <3

Aha, mam 3 nowe rzeczy. No zobaczcie, zobaczcie… 🙂

  1. Dostałam przedwczoraj list, a w nim taki obrazek. To ja. Tak widzi mnie Agata Pietrusz. Powiesiłam go sobie na ścianie, patrzę z czułością i wdzięcznością, że ktoś poświęcił czas, by coś dla mnie ładnego zrobić. Coś wspaniałego! Dziękuję, Aga, bardzo mnie ucieszyłaś.
  2. Mam olejek z pestek śliwki. Pachnie jak suszone śliwki na Boże Narodzenie pomieszane z aromatem migdałowym do ciasta. Smaruję sobie nim policzki i paznokcie jednocześnie zamykając oczy chcąc poczuć ten miły zapach do końca. Od wczoraj chodzę z nim w dłoniach, miętolę tę małą buteleczkę, otwieram, wącham, zamykam, wkładam do kieszeni, znowu otwieram, przekładam, odkładam. Chowam do torebki. Czuję się z nim jakoś lepiej. Jakby jedna kropla wygładziła mój charakter, jakbym nagle trochę bardziej się lubiła.
  3. W podstawówce byłam Posh Spice, do Sporty było mi baaaardzo daleko. Ale dusza dresa pozostała, tliło się tam zamiłowanie do dresów z trzema paskami, w sensie spodni nie panów z ABS-em, czyli Absolutnie Bez Szyi. I gdy, niczym Kinga Rusin w Tańcu z Gwiazdorami, zaczęłam odkrywać swą rychło-w-czas kobiecość, wraz z nią pojawiła się kobieta-dres, która do stóp przyrośnięte ma snikersy.
    Drogą kupna nabyłam kolorowe adidaski by Stella McCartney. Czekają na lato, bym kolorową skarpetą frote nie zepsuła efektu siatki. Na razie chodzę w nich po domu. 🙂 świetnie się komponują ze szlafrokiem.

dsc_0011-horz dsc_0013-horz

4 komentarze

  1. Od półtora tygodnia mam ten olejek i też się nim smaruje… twarz i dłonie…jest cudny 😍
    Do nowych butów się przymierzam…😊

  2. mija mi spokojnie niedziela, przeglądam sobie internety i jak zawsze u Ciebie mi się buzia śmieje 🙂 I jeszcze ten olsztyński vibe w tle, uwielbiam 🙂 Do olejku się przymierzam i ja 🙂

Leave A Reply

Navigate