10 nowych inspiracji #69

Jest poniedziałek, gdy klikam ,,opublikuj’, ale gdy to piszę, jest niedziela, pierwszy dzień kwietnia, prima aprilis, Wielkanoc, niby wiosna. Nie jem słodyczy od początku roku, więc żeby nie oszaleć od widoku tych wszystkich mazurków i czekoladowych jajek, robię sobie kakao z miodem. I leję wodę w Lany Poniedziałek. Może i woda, ale za to jaka inspirująca!

  1. Wpadłam kilka dni temu na tę piosenkę. Ale uwagę moją zwrócił głównie teledysk. Jest naprawdę urzekający.
  2. O, tego koniecznie posłuchajcie w ten spokojny poniedziałek, stworzony do relaksu. Dobre to jest.
  3. Ten filmik znalazłam na profilu Jakuba Żulczyka na Facebooku.  Wiecie co… To już dawno przestał być fragment filmu ,,American Beauty”. To nie jest tak, że nie używam jednorazówek – wręcz przeciwnie. Ale to dlatego, że zapominam o płóciennych torbach. Zapominam ich zabierać z domu. Ale to jest rzecz, nad którą chcę pracować i nie chcę o tym zapominać. Promys!
  4. Czytelniczka prosiła o wsparcie – stworzyła zrzutkę na pomoc dla dzieci w Malawii. Celem zrzutki jest zakup 100 toreb kaszki. Pomóżcie TU.
  5. Potrzebuję wiosny jak zupa potrzebuje makaronu. Jak patrzę na takie zdjęcia, to… Potrzebuje beztroski, wysokiej temperatury, siedzenia na krawężniku, wieczornych spacerów i ciepłych poranków.
  6. Bardzo mnie poruszył ten filmik. Nienawiść zaczyna się od słów.
  7. Jakiś czas temu ściągnęłam aplikację Storytel. Impuls. Ale jak się rozszalałam z nią, to teraz polecam każdemu. Ja ostatnio wysłuchałam ,,Nieodnalezionej” Mroza (POLECAM BARDZO, genialna historia), a Ina słucha ,,Dzieci z Bullerbyn” non stop kolor. Widzicie różnicę? Nie ogląda  – słucha. A jej wyobraźnia pracuje jak ta lala!
  8. Życzę Wam pracy w tak inspirującym wnętrzu. To nieprawda, że nie ma znaczenia, gdzie się pracuje.
  9. Jako fanka skarpetek i zakrytych kostek, zakochałam się w tych i szukam ich bezskutecznie.
  10. Zapomniałam o swoich dłoniach. ,,Leczyłam” paznokcie po nieudanej hybrydzie od sylwestra i jakoś tak wyszło… Ale chyba wiosna idzie, bo brakuje mi czerwonych, brakuje mi także tych ciemnośliwkowych. Dziś wrócę do domu, do Gdańska, włączę film i sobie coś dobrego zrobię. Na dobry tydzień. I na dobre wiadomości.

1 Comment

  1. Bez paznokci bym nie mogła żyć, choć wolę jasne. I bez słodyczy! Jak tak można? Naprawdę się da?
    Dużo tych inspiracji, jakbym miała biuro jak na zdjęciu to na pewno by mi się lepiej przyswajały.

Leave A Reply

Navigate