10 nowych inspiracji

Przypuszczam, że właśnie walczycie z potopem. I dobrze Wam tak 🙂

Ten tydzień zaczyna się od wyspania, co? Znaczy przepraszam, ci, co mają dzieci, pobudkę mają o tej samej porze, co zawsze, czyli o nieodpowiedniej. Ale i tak przecież możecie poleżeć w łóżku dłużej… Ten poniedziałek to dobry znak, trochę lenistwa nikomu jeszcze nie zaszkodziło. W tym tygodniu nastawiam się na trochę odpoczynku. Mam nadzieję, że uda się…

  1. Odkrycie zeszłego tygodnia. Piosenka, która działa jak balsam. Pisałam już Wam, że zbieram takie kawałki, nigdy nie wiadomo, kiedy się przydają. Są kilkuminutową terapią.
  2. Chciałabym mieć w domu biurku. Spokojnie, niedługo sobie zrobię. Chciałabym mieć nieduże, stare, drewniane, takie z sekretariatu sprzed 30-40 lat. Gdyby ktoś z Was takie widział, miał, chciał wyrzucić… to ja przygarnę, pokocham jak swoje!
  3. Wczoraj ją znalazłam, przypadkiem zupełnie. Oto melisa na video, łagodząca niepokoje melodia. Kolejna, którą można słuchać przez dwie godziny bez przerwy.
  4. Jestem osobą, która lubi te wszystkie śmieszne notesiki, długopisy, ołówki, naklejki i taśmy klejące. I jak widzę takie długopisy, to mam ochotę Trylogię napisać od nowa. Ręcznie.
  5. Lubię stare sztućce. Chciałabym mieć na przykład złote, już niekoniecznie stare, ale złote. Ostatnio w internecie znalazłam takie i właśnie takimi bym chciała jeść. Może nawet zdrowo bym jadła. 🙂
  6. Podejście do życia można sobie wybrać. Ja mam różne, często mam kryzysy, ale zazwyczaj staram się myśleć, że jest tak. Szukam magii. Wyprzedzam standard, bo szkoda mi na niego czasu.
  7. Wszystkie pierścionki, jakie mam, są wielkie, grube, ciężkie, widoczne z daleka. Takie do samoobrony. 🙂 Chciałabym coś lekkiego. Złotego. Szukam, może gdzieś wpadną mi w oko takie delikatne pierścionki.
  8. Materac na podłodze. Symbol swojego, nawet najmniejszego miejsca. Miejsca, w którym jeszcze nic nie ma, ale będzie. Baza. Taka, z której nikt nie wyrzuci, nikt nie zmieni zdania. Mój plan na ten rok to materac na pustej, ale mojej drewnianej podłodze.
  9. Czasem zastanawiam się, jakby wyglądał mój dom, gdybym mogła robić w nim wszystko. Wpadam na takie obrazki i myślę, że może tak. Że może taki piec, że może taka tapeta w groszki…
  10. Czasem coś powinno być po prostu… proste. Ogólnie moje zdanie jest takie, że rzeczy, sytuacje, relacje powinny być proste. Powinny nam się opłacać, dając radość, satysfakcję, dobre emocje, korzyści w postaci ciepłej herbaty i ciepłych słów. Lubię życiowy basic.

I to tyle. 10 fajnych rzeczy na lany poniedziałek. Mam nadzieje, że nie lałam za dużo wody, choć bywam w tym mistrzem.

Miłego dnia!

PS Może żureczku, schabiku, serniczka?

4 komentarze

  1. O nie! Ratunku! Już nic więcej nie wcisnę.
    Zmęczyłam się tymi świętai 😉

  2. Powodzenia z planem z punktu 8. Mój to już nie nawet plan, tylko zbliżająca się wielkimi krokami rzeczywistości, która mnie przeraża. A w związku z tym, że jak na razie nie znalazłam żadnego łóżka, na którym chciałabym spać przez najbliższych kilka lat (a uważam, że musi być minimum kilka, żeby inwestycja w łóżko się w ogóle opłacała), to chyba też zacznie się od materaca. Mogłabym nawet na lata mieć ten materac, a co mi tam.

Leave A Reply

Navigate