brrrrrr jak zimno!

Pierwotna, prosta przyjemność. Pierwszy oddech ciepłym powietrzem, gdy na zewnątrz -12, a sekundę wcześniej dobiegło się do jedynej otwartej kawiarni w okolicy. Dobiegło! Żaden tam spacerek, leniwe rozglądanie się. Bieg, na którego mecie było ciepło, kawa i kalorie, skutecznie omijane przez tygodnie.

Navigate