Mamy problem z tym, żeby się przyznać

Jest mi miło, że uważacie, że jestem ,,normalna”. To jest naprawdę dla mnie wielki komplement. Zazwyczaj mówicie to mi, gdy się okazuje, że ja też czasem ze zmęczenia zasypiam w łóżku swojego dziecka, też nie chodzę na siłke, choć powinnam i bardzo bym chciała, też nie robię sobie smoothie na śniadanie i nie wiem, co zrobić z jarmużem. To ,,normalna” brzmi dla mnie tak samo jak ,,jesteś mega”, a chodzi przecież o to, że jestem taka jak Ty. Takasamiusieńka.

Navigate