Dasz radę, to jest pewne jak to, że 2+2 jest 4

Mam dla Was jedną historię. Nie czytajcie, jeśli macie empatię podkręconą na maksymalne obroty.

Przede wszystkim – to się dzieje. Po drugie – jest w tym nadzieja.

Lubię czytać takie historie. Zaraz pewnie zapytacie, dlaczego. Bo dają nadzieję i totalnie podnoszą na duchu. To jest impuls, by w końcu coś ruszyć w swoim życiu i przestać użalać się nad sobą i szukać miliona wymówek pielęgnując żal do całego świata. To historia, która bywa potrzebna, by przestać narzekać na pogodę, na to, że szef znowu poprosił o kawę, zamiast o udział w projekcie, że przegraliśmy aukcję na Allegro. To jest taka historia, którą czytasz i wiesz, że dasz sobie radę. Na 100% dasz sobie radę. Dlaczego?

Czytaj…

Navigate